Get a site

liczy się coś więcej

dyskusja

„A o tym to mi się nie chce dyskutować, władza nie musi kierować, niech nie przeszkadza. ”
Pokazujesz tym wpisem typowy przyklad klakiera ktory niedosc ze sieje propagande to na dodatek rozgrzesza tych ktorym sie nie chce i za to ich chwali. Jakos jednak czasy sie zmieniaja. Bylejakosc wladzy byla dobra gdy Polak siedzial w swoim grajdolku i nie wiedzial ze moze byc wladza inna, lepsza ktora nie tylko ze nie bedzie przeszkadzala, ale tez bedzie starala sie pokazac swemu wyborcy ze pracuje, pracuje dla niego, a nie ze okupuje pozycje ktore nie byly dla niej przeznaczone. „Jak nie potrafisz nie pchaj sie na afisz”.Ja tam pokazuję postawę klakiera pisząc, że władza nie musi kierować, ty zaś chłopa pańszczyźnianego, co bez pokierowania bezradny. Władzy potrzebujesz, a ja nie, wolności. Dlatego ja jestem przedsiębiorcą a typy jak ty na mnie zapierdalają:)))
To charakter decyduje kim się jest.„Władza ma nie kierować, tylko nam służyć, mnie żadne kierowanie nie jest potrzebne, sam sobą pokieruję i polecam podobnie czynić innym.”
To widac nawet na tym blogu. Znaczy to ze ja, Kowalski (parker) powinienem sie rozpychac, zdeptac wszystkich wokolo bo ja Kowalski mam power a wladza jest od tego zeby mnie nie przeszkadzala w tym. Jednym slowem po trupach i do celu!! A tak juz odpowiadajac twoim jezykiem: to ilu zapierdala na ciebie?
Jeszcze nie zaczeli sypac piasku w tryby twojego byznesu? Poczekaj, moze na razie jeszcze maszynka sie kreci, ale mozesz byc pewny ze ci ktorzy mowia:
„zlazic z wozu nieroby, ja wam daje prace” sa koncem tej sielanki.
To sie nazywa nowobogackie bydlo.1. Pracownik najemny pracuje (‘zapierdala’, używając twojej terminologii) na kapitalistę, który go zatrudnia. A dlaczego kapitalista zatrudnia pracownika? Przecież nie dla tego, ze kapitalista jest z natury dobrym człowiekiem i tym samym chce dać zarobić innemu człowiekowi (tu pracownikowi najemnemu), ale dlatego, że kapitalista zarabia na tym, że kogoś (tu pracownika najemnego) zatrudni, jako iż pracownik ten wypracowuje dla kapitalisty, który go zatrudnia, tzw. wartość dodatkową czyli inaczej zysk.
2. Dzieje się tak ponieważ choć pracownik wypracowuje (przykładowo) w ciągu dnia roboczego 100 złotych nowych wartości dla kapitalisty, który go zatrudnia, to ów kapitalista płaci temu pracownikowi tylko 50 złotych za dniówkę, przez co osiąga on na tym pracowniku dzienny zysk w wysokości 50 złotych.
3. I znów, kapitalista nie dla tego wyzyskuje swego pracownika (płacąc mu za jego pracę poniżej jej wartości), że ów kapitalista jest złym człowiekiem, ale dla tego, że nie wyzyskując swych pracowników, nie miał by on zysku, a więc nie miało by sensu posiadanie przez tego kapitalistę jego przedsiębiorstwa. 4. Oczywiście, różni kapitaliści wyzyskują swoich pracowników (przynajmniej początkowo) w różnym stopniu, ale ponieważ istnieje rywalizacja pomiędzy kapitalistami odnośnie nie tylko przetrwania na rynku, gdzie z reguły podaż przekracza popyt (co wymaga obniżania cen, a wiec także i płac), ale także rywalizacja wynikająca z chęci imponowania sobie nawzajem swoim bogactwem, w tym też ostentacyjną konsumpcja luksusowych, a więc i drogich towarów, to stopa owego wyzysku (z grubsza udział kapitalisty w tym, co wypracują pracownicy zatrudnieni w jego firmie) jest mniej więcej równa, gdyż kapitaliści zostają zmuszeni przez mechanizmy rynkowe do produkowania po możliwie najniższych kosztach, a więc do płacenia możliwie najniższych płac. To, że ta rywalizacja w obniżaniu płac prowadzi do zapaści popytu, a więc do kolejnych kryzysów nadprodukcji, jest osobnym zagadnieniem, a ważne jest w tym miejscu głównie to, że te kryzysy mogą (a nawet muszą) doprowadzić kapitalizm do całkowitego załamania. Na razie temu załamaniu przeciwdziała państwo kapitalistyczne swą polityką interwencji w mechanizmy rynku, ale ta polityka ma przecież swoje granice, gdyż obecnie, aby zapobiec kolejnemu kryzysowi nadprodukcji, to sztucznie ożywia się popyt poprzez „drukowanie” tzw. pustych pieniędzy oraz przez wydatki państwowe finansowane z deficytu budżetowego, a więc prowadzące do nieuchronnego bankructwa państwa kapitalistycznego. A z drugiej strony, to bez tych „pustych;’ pieniędzy i bez zadłużania się państw kapitalistycznych, nieunikniony jest światowy kryzys gospodarczy na skalę znacznie większą niż w latach 1930tych.
5. Podobnie też kapitaliści zbyt wyzyskujący swoich pracowników ryzykują, że ich pracownicy przeniosą się do kapitalistów nieco mniej wyzyskujących (a więc nieco lepiej płacących swym pracownikom), a więc muszą oni nieco zmniejszyć swą stopę wyzysku czyli podnieść płace, a z drugiej strony lepiej płacący, a więc mniej wyzyskujący kapitaliści orientują się, ze mają oni nadmiar osób chcących u nich pracować, a więc mogą oni nieco podnieść swą stopę wyzysku czyli inaczej obniżyć płace, nie ryzykując przy tym utraty pracowników, co powoduje, że owa stopa wyzysku, a więc i płace (za tę samą pracę) wyrównują się w dłuższym czasie w skali całej gałęzi przemysłu, a nawet kraju a także i w skali globalnej, co zauważamy przecież obecnie – spadek płac realnych na tzw. Zachodzie przy pewnym wzroście płac w krajach słabiej dotąd rozwiniętych, gdzie przenosi się najpierw prostsza, a po pewnym czasie nawet torba papierowa z nadrukiem czasem całkiem złożoną produkcja z krajów o wyższych płacach.
6. Niemniej ten proces obniżania płac musi się kiedyś zakończyć, jako iż (jak to Marks zauważył już w pierwszej połowie XIX wieku np. w artykule „Praca najemna i kapitał”), przy produkcji maszyn już w pierwszej połowie XIX wieku zaczęto stosować maszyny. Oznacza to, że w przyszłości płace robocze muszą spaść do zera, jako iż nawet najwyżej wykwalifikowani, a więc najlepiej zarabiający pracownicy, zostaną zastąpieni przez maszyny (dziś już wiemy, że najprawdopodobniej będą to roboty). A będzie to mieć tragiczne wręcz skutki dla kapitału, który, jak to Marks zauważył (m. in. we wspomnianym przez mnie artykule), przestaje być kapitałem bez pracy najemnej, jako iż tylko praca najemna jest w kapitalizmie źródłem zysku. Nie jest to jednak, niestety, zbyt duża pociecha dla pracowników wyzyskiwanych dziś przez kapitał na całym świecie (a także dla coraz liczniejszych bezrobotnych), gdyż moment zastąpienia ostatniego żywego pracownika przez robota nie nadejdzie (najprawdopodobniej) szybciej niż za jakieś 100 lat, a do tego czasu, to bardziej prawdopodobny wydaje się dziś upadek kapitalizmu na skutek masowego buntu ludzi pracy (wywołanego spadającymi płacami realnymi oraz rosnącym bezrobociem), albo też kolejna wojna światowa, która najprawdopodobniej przyniesie zagładę całej naszej cywilizacji, a więc także i kapitalizmu.
Jest mi cię szkoda jak kaźdego bezradnego i czuję się w obowiązku takim jak ty pomóc dając im zatrudnienie, pożyteczniejszy jestem od ciebie.W Polsce niestety cynizm dotyczacy opinii rodakow na temat wladzy jest czyms tak absurdalnym co ludziom z innej rzeczywistosci nigdy nawet przez mysl by nie przeszlo. Przeciez w Polsce ciagla obowiazuje obiegowe twierdzenie ze „lepiej niech siedza nadal ci co juz nakradli, bo jak przyjda nowi, to beda musieli wiecej nakrasc”. I w tym stwierdzeniu nie ma wcale przesady. Nawet bym powiedzial ze poprzeczke w Polsce wladzy zawieszono tak nisko, iz jak nic nie robia, to sa wzorem cnoty. Bron Boze zeby cos robili, przeciez tylko zepsuja to co dotad dzialalo. Tymczasem okazuje sie ze nic nie robiac nic nie psuja ale tez jest tak jak by ich nie bylo. Gdy w domu nie cieknie rura to mozna powiedziec ze hydraulik jest zawodem niepotrzebnym. Niestety od czasu do czasu rura ma te wlasciwosc ze z takich czy innych powodow przecieka. Wtedy sie okazuje ze potrzebny jest hydraulik i to dobry, bo ten zly zepsuje wiecej niz wczesniej bylo zrobione. I jezeli Polacy twierdza ze gospodarka raz puszczona w ruch nie wymaga nadzoru, rzadzenia, planowani, „NIE KRADNIECIA” i na dodatek ciaglego usprawniania, to znaczy ze zachowuja sie jak by nadal zyli pod zaborami i zyczyli temu panstwu jak najgorzej. Obudzcie sie ci ktorzy tutaj chcecie dyskutowac, bo ten sen trzeba wreszcie przerwac i zaczac realnie myslec o zyciu w tym kraju z „wladza ktora nie ma rzadzic”. Wystarczy tutaj jeden przyklad ktory potrafi zagotowac w doopkach osob na swieczniku jak pieknej Haneczce zwanej bufetowa, ktora nagle sobie przypomniala ze trzeba dokonczyc obwodnice, a wczesniej myslala ze nie trzeba pracowac. A moze by tak referendum na temat troche wazniejszy jakim jest przywodztwo panstwa?
Najlepszym kawalem jest stwierdzenie: „Jak się dwadzieścia lat nie udało dobrej władzy znaleźć, znaczy takiej nie ma, co ludzie by nie wybrali jakby była?” Rece opadaja z tej bezczelnosci.

kabza

Nie wiem, czy pamiętasz ale jakieś 15-20 lat temu każdy, kto miał piłę i młotek oraz trochę miejsca w stodole brał się za produkcję europalet . Cena za nowa paletę tak poszybowała w dół, że jak drewna nie ukradł to na swoje nie wyszedł.z braku kapitału się bierze bezrobocie, a ci co sobie kabzę nabijają na krzywdzie i wyzysku, czemu nie zwiększą zatrudnienia, więcej wykorzystanych większa kabza przecież, oni wiedzą jak wykorzystywać, now how mają, na smieciowe umowy i do przodu, czemu tak nie robią?
Co mają palety do mojego pytania?Czy jednoosobowa firma mogłaby wyprodukować np. samochochody w tempie 1000 szt. na dobę ? A może byłoby to np. 10 tys.samodzielnych przedsiębiorców zrzeszonych w konsorcjum pn „Fabryka samochodów”. Na jakiej zasadzie rodzielano by stanowiska ?
Z jakiej racji jeden samodzielny przedsiebiorca musiałby wykonywać polecenia innego, równoprawnego samodzielnego przedsiębiorcy ?Postawię śmiałą tezę, pracowników wykorzystują konsumenci, czyli sami siebie wykorzystujemy. Przedsiębiorca jest tylko pośrednikiem który w tym świecie musi się odnaleźć. Pogodzić chciwość swoich klientów którzy chcą taniej i lepiej z chciwością swoich pracowników którzy chcą więcej. Musi jeszcze się oglądać na konkurencję która nie pozwala mu na zbyt duże zyski, jak z tymi paletami co opisywałeś.
A tak lawirować nie każdy potrafi, nerwy to kosztuje, można zbankrutować i majątek stracić, to dlatego nie ma tak dużo chętnych do wyzyskiwania innych, ciężki kawałek chleba to wyzyskiwanie, wielu woli dać się wyzyskiwać.
Tylko jakim prawem pretensje do wyzyskiwacza, taka jego rola społeczna.
To jakby mieć pretensje do kata, że głowy ścina.
Więcej czasu poświęcaliby na negocjacje , uzgodnienia i jeśli udałoby się dojść jakimś cudem do porozumienia na wzajemne rozliczenia niż na własciwą pracę. A że ” bez pracy nie ma kołaczy” zamiast pławienia się w zbytkach pozdychaliby z głodu.Czyli ci co są dzisiaj pracownikami najemnymi robią to z poczucia misji, żeby gospodarka nie ugrzęzła na ślepym torze?
To chyba nie ja bzdury piszę.Tak, wam się wydaje, że wystarczy więcej zapłacić, wtedy zwiększy się popyt i wszyscy będą szczęśliwi, pracownicy i kapitaliści. Tylko ż zapłacić trzeba tu i teraz, a popyt się zwiększy w przyszłości. To nikt tego nie przetrzyma i będzie jak z koniem co go chłop od jedzenia odzwyczajał, jednego dnia mu zabrakło żeby się odzwyczaił, ale zdechł.po raz kolejny udowadnia na tym blogu ze rola dziennikarza wedlug Pana jest pisanie peanow wychwalajacych wladze i system, podczas gdy rola 4 wladzy powinna byc krytyka, zwlaszcza krytyka bledow popelnianych przez te wladze. A czy ta wladza bledow nie popelnia prosze ponizej kilka przykladow.
Pendolino, obwozenie go po Polsce po to by pokazac narodowi ktory nie widzi perspektyw pod rzadami cieniasow jak bedzie „kiedys” – a pod ich rzadami w blizej nieokreslonej „dalszej” przyszlosci podrozowal Polak. Dostepnosc dobr ktore sa gwarantem reprodukcji rozszerzonej a nie zwezonej populacji takich jak cena mieszkan. Przeciez kazdy widzi ze nozyce w tej materii sie ciagle rozszerzaja, a jak przyjdzie moment ze za bodajze 2 lata polska ziemia dla cudzoziemcow bedzie w pelni dostepna, szykuje sie skyrocketing wzrost cen na rynku nieruchowmosci, zwlaszcza w rejonach gdzie dotad spekulanci jeszcze ziemia nie mieli dotad otwartej drogi. Dalej, gdzie jest program walki z ubostwem? Gdzie jest program walki z ciagle rosnaca emigracja najbardziej wartosciowego elementu mlodychwentylacja mechaniczna badanie skuteczności  kadr wchodzacycych w dorosle zycie?
Pan jako doktor ekonomii wypisuje tutaj bajeczki o tym jak to w Polsce jest coraz lepiej, podczas gdy tej opinii przecza cyfry, ktorymi Pan jako doktor ekonomii powinien podpierac swoje niestety powiem zalgane teorie.
Gdy ludzie rzucaja w dyskusji cyfry ktore zaprzeczaja Panskim pieknoslownym opowiastkom, wklada Pana glowe w piasek i milczy. To milczenie jest przynajmniej przeze mnie traktowane jako przyznawanie sie do porazki. Porazka jest obrona rzadu nieudaczniakow ktorzy jako sukces sobie przyznaja to, ze udalo im sie okupowac stolki przez okres dluzszy niz ich poprzednikom. To mi sie kojarzy z zawodnikami bioracymi udzial w maratonie, ktorzy za sukces sobie przypisuja najdluzszy czas osiagniety w biegu maratonskim.
Aby tak rzadzic nie trzeba wcale byc ani zdolnym, ani madrym. Wystarczy ze bedzie w spoleczenstwie wiecej takich jak Pan, a wtedy maja oni sukces murowany. Szkoda ze nie dysponuje Pan jakimis medalami ktorymi moglby udekorowac tych co sa tak fantastycznie doskonali w swoich rzadach. Moze gdybyscie sie zlozyli z Andrzejem52, czy z wkurzona i taki medal przyznawali im jako dowod Waszej wiernosci partyjnej, wtedy my ktorzy na gospodarke patrzymy oczyma innymi niz wasze, nie mielibysmy watpliwosci dlaczego to robicie. To jest bardzo smutne iz Polska jest i jak daleko siegnac w historii zawsze byla pelna sprzedawczykow, ktorzy za miske soczewicy byli i sa nadal w stanie kadzic kazdemu kto te miske im nadstawi.
Do tego trzeba dorosnąć, rozwój gospodarczy, wzrost, brak rąk do pracy,
wzrost ceny pracy( to te podwyżki)Nie myśl, że uważam iż jest to sprawa tak trywialna , iż kierowanie tym mozna powierzyć magistrom historii (dominujący zawód wśrod polityków na świeczniku ) lub innych ( zdaniem śp. gen. Petelickiego ) miernot niezdolnych do do zrobienia kariery gdziekolwiek indziej.
„Niewidzialna ręka rynku” może regulować pewne określone aspekty życia w stadzie ale cel, w którym ono ma podążać musi wyznaczać przywódca stada za jego aprobatą i pilnować, czy przebiega to zgodnie z planem i w razie czego podjąc stosowne dzialania korygujące.
Inaczej to będzie totalny burdel czyli „każdy ch… na swój strój”
zwiększenie wydajności dalszy wzrost gospodarczy itd. Do bogactwa trzeba się wzbogacić, to wymaga czasu. Pensje rosną jak jest wzrost, są wysokie tam gdzie PKB wysokie, nie da się ich wymusić ani zadekretować.
Samochody się robi w wielkich fabrykach, żeby były tańsze. Bo na rynku występujemy równierz w roli konsumentów dóbr i usług które produkujemy. komuniści o tym zapominają:))))
Czemu nie ma chętnych do wykorzystywania bezrobotnych odpowiedz skoro uważasz że są wykorzystywani pracownicy?
A może Ty odpowiesz na moje pytanie – gdyby wszyscy pracujący byliby przedsiębiorcami, to ile by przeciętnie wynosił ich dochód i jakie byłoby ich zróznicowanie ?

osiagnięcia

Wśród naszych osiągnięć mamy 27% Polaków zatrudnionych na umowach śmieciowych (zaszczytne 2 miejsce w UE). Czyli co czwarty Polak będzie głodny na starość. Dlaczego? By banda cwaniaczków zwanych ,,pracodawcami” mogła nabić sobie kabzę dziś. Tu dygresyjka: nasze słówko ,,praco – DAWCA” – DAWCA czyli ten co coś daje? Znaczy się dobrodziej? On nic nie DAJE, tylko ZATRUDNIA co odzwierciedla angielski zwrot ,,employer”wskazja co sie staje gdy nie ma regulacji. Poziom informowania spolecznestwa spada na psy a nawet ponizej psow. I tak jest w kazdej dziedzinie gdzie regulacji nie ma lub jest niedostateczna.
Media i dziennikarstwo nalezy scilse uregulowac. Wprowadzic licencje dla dziennikarzy. Odnawiane co rok po zdaniu egzaminow, testu psycho-metrycznego i zaplaceniu depozytu w gotowce.
Depozyt powinien wymagany aby dostac dziennikarska licencje. Np, gdyby Kasprowicz wplacil depozyt rzedu 250 000 zl, zdal test psycho i zdal egzamin kwalifikujacy na dziennikarza informatora spoleczenstwa poziom jego wpisow bylby znacznei wyzszy.
Kasprowicz by uczciwie obserwowal, analizowal i obiektywnie ocenial i proponowal rozwiazania. Zamiast serwowac nam partyja papke propagende o wielkich sukcesach cudownej transformacji i zielonej wyspie.
Licencje maja sens. Bo gdy dziennikarz nieuczciwie informuje moglby stracic depozyt i licencje.
W obecnej sytuacje media i dzeinnikarstwo nie ryzykuja niczym za swe klamstwa.
Panie Kasprowicz na wieksza skale nieodpowiedzilne media doprowadzily do wojny w Iraku, do miliona trupow, do 4 mln przesiedlonych, gigantycznych zniszczen i kosztowbtorby papierowe.
Np gdyby trasat byl wystarczajaco naiwny, po przeczytaniu Kasprowiczowych zachwytow moglby spieniezyc swoj majatek w Australii i wrocic do Polski. Po czym przekonal by sie ze zielonej wyspy nie ma ani cudownej transformacji nie bylo.
Jest natomiast bieda i dlugi i beznadzieja. Co wtedy panie Kasprowicz, gdyby trasat chwycil za siekere i probowal pana rozliczyc ? Co wtedy ??? Wiadomo, pomimo ze jest pan przeciwny pomocy rzadowej domagal by sie pan ochrony przez policje na koszt podatnika zamiast pozwolic samoregulacji przez rynek.
Inne osiągnięcie? Jesteśmy drugim najwięcej pracującym narodem na świecie. Oczywiście za nieadekwatnie mało ale to wina naszej ,,nieefektywności” Ale czy to zatrudnieni są za to odpowiedzialni? czy zatrudniający? Przypomnę, że winowajcą zapóźnienia Rzeczpospolitej szlacheckiej była dostępność taniej (czyt. NIEWOLNICZEJ) siły roboczej. Więc po co się silić na ,,innowacje” choćby w postaci minikoparki skoro dzięki elastycznemu czasowi pracy i płacy można sile roboczej płacić na tyle mało, że nie trza się szarpać na koparkę.
Tyle malkontenctwa.Odkąd to pisanie prawdy jest malkontenctwem? To przecież nie jest nasza wina, że w Polsce od roku 1990 jest z roku na rok gorzej, ze rośnie zadłużenie, bezrobocie, dług publiczny i zagraniczny, obszar biedy a nawet zwyczajnej nędzy oraz emigracja, a maleje zatrudnienie, wolumen produkcji przemysłowej, że pogarsza się jakość szkolnictwa (szczególnie wyższego), że nie ma już praktycznie ani polskiej nauki ani też polskiej myśli technicznej, że rodzi się dziś mniej Polaków niż podczas II Wojny Światowej? Zgoda, na Ukrainie, Mołdawii, w Albanii, a szczególnie np. w Bangladeszu to jest jeszcze gorzej niż w Polsce. Ale czy to znaczy, że mamy być z tego powodu szczęśliwi i chwalić obecne rządy?1. Ja też pisałem (i to nie raz i nie dwa) na tym blogu i w innych miejscach, że pracę to daje (sprzedaje) pracownik najemny, a bierze ją (kupuje) przedsiębiorca czyli kapitalista. Co prawda w teorii Marksa to pracownik sprzedaje nie tyle swoją pracę, a zdolność do niej, czyli swą siłę roboczą, ale to ma znaczenie tylko w czysto teoretycznych rozważaniach na temat teorii ekonomii, a szczególnie na temat pochodzenia oraz natury wartości..
2. Sukces Solarisa czy też Pesy jest, niestety, tylko sukcesem pozornym, jako iż to są tylko wytwórnie nadwozi, czyli najprostszej części autobusów, lokomotyw czy też pociągów oraz ich montownie. Solaris podobnie jak Pesa montują dziś całkiem nowoczesne pojazdy, ale te pojazdy są tylko dla tego nowoczesne, że posiadają one importowane (na ogół z Niemiec) silniki, przekładnie (skrzynie biegów) oraz instalację elektryczną. Nic więc dziwnego, że te firmy eksportują swe wyroby do Niemiec, gdyż to są de facto firmy niemieckie, oparte na niemieckiej technologii oraz importujące z Niemiec najważniejsze elementy  torby z nadrukiem wytwarzanych w nich pojazdów. Zgoda, dają one zatrudnienie Polakom, ale tylko dla tego, że polski robotnik jest dziś tańszy oraz wydajniejszy od niemieckiego. Niemniej przeważająca część zysków z działalności tych wraca do Niemiec, np., w postaci opłat za zakupione tamże silniki, przekładnie oraz inne ważne elementy pojazdów wytwarzanych przez Solaris, Pesę i im podobne „polskie” firmy. Tak więc te firmy są tak samo „polskie” jak np. filie Fiata, Opla czy też Volkswagena, działające na terenie RP.Zrozum, że aby zarabiać na czyjejś pracy, to trzeba mieć kapitał (stąd też KAPITALIZM). Ale że w Polsce nie ma dziś dość kapitału, to też i nie ma dość pracy. Na pocieszenie można dodać, że pracy nie ma dziś też w krajach, nienarzekających na brak kapitału, np. w Niemczech czy w USA. Po prostu kapitalizm nie może się obejść bez tzw. rezerwowej pa armii pracy, czyli inaczej bez bezrobocia… :-(
Bezrobocie nie było w kapitalizmie problemem tylko w latach 1950-1980 oraz podczas większych wojen, np. podczas II Wojny Światowej. Podczas wojny nie jest bowiem najważniejsza maksymalizacja zysku, a torby papierowemaksymalizacja produkcji (co dotąd wymagało także maksymalizacji zatrudnienia), a niskie bezrobocie na Zachodzie w latach 1950-1980 było skutkiem tego, że prosperował wówczas tzw. blok socjalistyczny (wł. radziecki), w którym z przyczyn ideologicznych nietolerowano bezrobocia. Ale że kapitalistom nie podobało się to, że na skutek niskiego bezrobocia musieli oni płacić wyższe pensje swoim pracownikom, a więc mieć niższe zyski, to zrobili oni wszystko co było w ich mocy, aby upadła gospodarka w krajach budujących socjalizm, i aby wszystko wróciło do stanu sprzed Wielkiego Kryzysu z lat 1930tych, czyli do normalnego dla kapitalizmu stanu wysokiego bezrobocia, a wiec też i niskich płac.
Oczywiście sukces Solarisa mnie raduje, podobnie jak autostrady nasze jadąc, którymi staram się nie myśleć czy podłoże zawiera właściwe kruszywo czy też jakiś ,,przedsiębiorca” w nocy je wydłubał i brak uzupełnił piaskiem…

baza

Raczej się cieszyć, jako że te proponowane amerykańskie bazy na terenie Polski tylko zmniejszą nasze bezpieczeństwo, jako że przecież z definicji będą one, wraz ze swoimi okolicami, pierwszym celem rosyjskiego kontrataku, jeśli tylko NATO zaatakuje Rosję. Pamiętajmy także, iż NATO od samego jego początku jest paktem agresywnym oraz że członkostwo w NATO wcale nie zwiększa naszego bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie – zmniejsza je, jako że zmusza ono Polskę do brania udziału w militarnych awanturach USA, co z kolei naraża Polskę i Polaków na ataki ze strony terrorystów oraz psuje nasze stosunki z Rosją i Chinami – jakże ważnymi rynkami zbytu dla polskiego przemysłu i rolnictwa. Amerykanie zakładając w Polsce bazy musieliby najpierw wysłać swoich czarnoskórych Marines na akcję specjalną powystrzelania wszystkich ONR-owców i czołowych funkcjonariuszy PiS-u. Amerykanie nie będą bronić kraju, w którym szeregowiec z US-Army nie może się pokazać na ulicy bez obawy, że zostanie wyzwany od szympansów lub pobity. Kto będzie budował bazy w kraju potencjonalnie anty rosyjskim. Zwłaszcza teraz. Baza musi być w rozsądnie bezpiecznym miejscu, aby zasoby tam zgromadzone nie były zniszczone zbyt szybko. Czy to jest zrozumiałe? Wydaje się, że nasza zwierzęca nienawiść do Rosji jest “made in USA”. Sprawa baz w Polsce nie zależy od Polaków, tylko od sytuacji politycznej i Amerykanów. Kiedy oni uznają, że Putin nie patrzy, przysuną się do Rosji i od tej strony i bazę w PL założą. Racja – nasza obecna oficjalna zwierzęca nienawiść do Rosji jest wyraźnie made in USA, a sprawa baz NATO w Polsce nie zależy od Polaków, a tylko i wyłącznie od Amerykanów, jako że Polska, będąc drugorzędnym członkiem NATO i UE jest dziś jeszcze mniej niepodległa niż w czasach, kiedy była ona członkiem numer dwa Układu Warszawskiego i RWPG. cała ta dyskusja odzwierciedla jedynie dwa różne sposoby myślenia. Umówmy się, że stała baza NATO w Polsce bardzo niewiele wniosłaby do poprawy naszego i europejskiego bezpieczeństwa ale bylaby niezaprzeczalnym sukcesem propagandowym dla politycznych elit w Polsce. Przed Warszawa pomiary wentylacji  Nato może się obronisz i ich nie wpuścimy, ale przed Kaczyńskim ? To stworzenie podstępne i chytre jak szatan. Kominem wlezie. Zobacz dziś nie ma jednego dnia spokoju. Wulgaryzują to ten jegomość robi z mojej ojczyzny t.zw. bajzel. Wstyd ? To nie u niego. Ja się wstydzę, że coś takiego urodziło się w Polsce. Mając taki temat jak można kulturalnie go opisać, kiedy prawa ręka swędzi. “bazy”, w sensie “solidne podstawy” racjonalnego myślenia o bezpieczeństwie państwa i obywateli powinny jak najszybciej zostać zbudowane w umysłach wpływowych polityków a przede wszystkim w głowach wyborców.
To najlepsza polisa na przyszłość. Żaden beton czy tony sprzętu nas nie uchronią przed własną głupotą. ZSRR zgodził się na zjednoczenie Niemiec pod warunkiem, że bazy NATO nie zostaną przesunięte na teren byłej NRD. A dziś NATO che przesunąć swoje bazy na teren Polski, a więc jeszcze bardziej na wschód. Trudno się więc dziwić Rosji, ze uznaje to za naruszenie umów zawartych przez nią z NATO.

poparcie

Ja prawdę mówiąc myślę, że poparcie dla PIS jest reakcją na naruszenie zasady równości wobec prawa w Polsce. Z jednej strony wygląda to tak, że teoretycznie niby po 89 r. przyznano Polakom więcej praw, jakościowo i ilościowo, niż prawa jakimi Polacy się cieszyli w PRL. W praktyce jednak Polacy mają poczucie, że tych praw mają mniej. Chodzi tutaj w szczególności o stosunki pracy i daleko idącą samowolę organów władzy w zetknięciu z interesami i prawami obywateli i podmiotów gospodarczych, gdzie ma się wrażenie niemal, iż wynik postępowania wyjaśniającego na drodze administracyjnej lub sądowej, bliższy jest grze w toto-lotka lub w najlepszym przypadku w trzy kubki (w dużej mierze wynika to także z niskiego poziomu lojalności korporacji prawniczych i przedstawicieli nauki prawa wobec obywateli, a dużej wobec tych którzy więcej są w stanie im zapłacić, czyli zazwyczaj zagranicznych korporacji). Polska zmierza w stronę faszyzmu. Te same schematy – te same tricki zaadaptowane
do współczesnych realiów. Żeby tego nie zauważać trzeba być albo ślepym, albo głupim
albo zwolenikiem wodza. To jest dopiero początek. Warto pamiętać, że NSDAP nie uzyskała większości parlamentarnej, ale dzięki koalicyjnym rozgrywkom dorwała się
do władzy. Proces odrywania od koryta zajął 12 lat i pochłonął kilkadziesiąt milionów istnien ludzkich.
PiS od jesieni ma większość w Sejmie i praktycznie robi co chce, bez wstydu czy skrępowania. Polscy kaczyści jak na razie nie dążą do ekspansji 1050-letniej
IV Rzeczypospolitej, ale poczekajmy jak to będzie za 10-15 lat. Berezy Kartuskiej czy Dachau nie da się uruchomić w pół roku. OK, Hitlerowi to się udało, ale czasy teraz trochę inne :-)
Dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że w Polsce wcześniej czy później poleje się krew, dojdzie do masowych aresztowań, prześladowań, być może wojny domowej,
bo trudno mi sobie wyobrazić, że armia w 100% stanie za pisowskim rządem w razie
poważnej rozpierduchy.
Posunięcia obecnego rządu, szczucie i nagonka na przeciwników politycznych,
do tego doprowadzą. Szybciej niż się polskim intelektualnym elitom to wydaje.Tak więc poparcie dla PiS widzę raczej nie w reaktywacji myśli nacjonalistycznej czy też pojawieniu się idei faszystowskiej w Polsce, lecz w reakcji na stan faktyczny, że jest jakaś zdecydowana mniejszość obywateli, którzy w powszechnym odczuciu są b. uprzywilejowani i moją nawet więcej praw niż przydaje im Konstytucja RP i jest zdecydowana większość obywateli, która cieszy się że ma w ogóle niskopłatną pracę (nierzadko w montowniach lub prostych usługach zorganizowanych przez obcy kapitał) i może dzięki temu natychmiast wykonywać polecenia, coś na kształt chłopa pańszczyźnianego, a pokój zagadek w Warszawie wieczorami oglądać przygłupie programy w TV. Tak więc raczej obecnie widzę całą rzecz w Polsce, raczej w kategoriach buntu, „ruchawki i pożogi” chłopskiej przeciwko władzy feudałów, tym razem inspirowanej przez kler w celu polepszenia swojej pozycji społecznej i materialnej.

pracować

Pracowałem kiedyś w biurze projektowym w Polsce – realia bardzo podobne do tych opisanych wyżej, żeby się wybić należało gnoić innych. Wyjechałem do Anglii, po blisko roku na zmywaku sięgnąłem wyżej, obecnie pracuję na wyżsym stanowisku niż w Polsce, w podobnym biurze projektowym, z tym, że zarabiam 5 razy więcej niż zarobił bym tam przy 10-cio krotnie mniejszym stresie i o wiele większym szacunku ze strony przełożonych a przy tym pracuję nad projektami które pojawiają się w wiadomościach i na pierwszych stronach gazet. Dziwne alternatywy praca na zmywaku w Irlandii , cały świat pracuje gdzieś ,jakoś , ludzie realizują swoje często mądre i ambitne marzenia i nie muszą znosić środowiska , które ich niszczy psychicznie , moralnie , daje jakieś namiastki czegoś czego nie ma, pewnie jest ro trudniejsze niż praca nad masą i diobolicznym erotycznym lookiem ALE WYBÓR MAMY ZAWSZE, narzekanie nic tu nie da , to co mnie zastanawia to szczurzy charakter tych relacji , piękny żle , brzydki żle , po prostu to toksyczne środowisko niszczy każdego i nie warto w nim chwili poświęcić ze swojego cennego czasu życia , taki mi narzuca się wniosek , kiedy byłam w Paryżu pracowałam opiekujac się dziećmi u Pani , która była rzecznikiem prasowym domu mody , była dla mnie bardzo miła ale ja czułam się u niej tak sobie , zaprosiła mnie raz na pokaz mody w Louvrze i byłam szczerze rozczarowana właśnie niewielką urodą modeli , byli tylko dziwaczni , pokaz przypominał bardziej cyrk niż cokolwiek innego bo odbywał się nie w pięknych salach pałacu w Louvrze a na dziedzincu kwadratowym pod namiotem, prezentowana odzież była cyrkowa a modelki brzydkie ale bardzo wysokie, ona sama miała dystans do swojego środowiska dla była bardzo miła i bardzo normalna , miała nawet lekka nadwagę i przede wszystkiem troszczyła się o rodzinę i urodziła trójkę dzieci, miałam też kolegę Rosjanina , którego żona pochodząca z Rosji była modelką a miała dziecko jeszcze jako panna z Rosji, wyjechała na sesję do Japonii i pracowała u znanych projektantów w Paryżu bez jakichś specjalnych ceregieli, była raczej nieśmiała i bardzo delikatna , miła ,miała to co się nazywa charyzmą , chyba. estem w sytuacji bardzo podobnej do twojej – z tym że ja wyjechałem jako grafik. Fakt że w PL niestety podejście jest diametralnie inne.
Ale.
Projektant/grafik to coś innego niż model. Samo to że budujesz portfolio znaczy że zyskujesz na wartości jako pracownik.
Tutaj nie mamy do czynienia z konkretnymi umiejętnościami. To że koleś jest uparty i zdrowo się poświęca – niewiele niestety znaczy, zawsze można znaleźć młodszego i ciekawiej wyglądającego.
Ludzi którzy chcą być fotomodelami jest multum. Agencje świetnie to wiedzą, katalogi twarzy mają pełne więc odpowiednio traktują “surowiec”.
Po prostu nie opłaca się inwestować w “towar” który zastępujesz błyskawicznie imprezy firmowe Warszawa .
Grafika/projektanta czy jakikolwiek zawód w którym ważne jest doświadczenie jest dużo trudniej znaleźć czy zastąpić.

Gratuluję odwagi i upartości w dążeniu do celu. Warto tylko pamiętać o tym, że ci dorbkiewicze i nowobogaccy mogą zniszczyć nie jedno życie. Na szczęście jesteśmy społeczeństwem już globalnym.

podatek

Obawiam się, że firmy takie jak Amazon zamiast ogromnymi nakładami dostosowywać logistykę do polskich klimatów pokażą polskim klientom środkowy palec. Stracą wszyscy zainteresowani, (na czele z polskim budżetem) ale nie nie o zyski w tej całej zabawie chodzi. Nie będzie tak, że każdy może sobie w internecie zamówić na co ma ochotę a poza tym będzie na kogo zwalić jakby co. Dwa grzyby w barszcz. Przecież rozwiązanie problemu jest oczywiste. Zostaną ustawowo zakazane przesyłki od Zdenka Smetany, prokuratura postawi mu zarzuty, a CBA uzna, że przesyłane mleczko Bebiko 2 to nie mleko odtłuszczone dla niemowlaków, a materiał do produkowania materiałów wybuchowych. W zeszłym tygodniu przeczytałem wypowiedź wiceministra finansów, że każda kontrola skarbowa powinna sie kończyć skutkiem finansowym, a nie tylko protokołem. Nie wszystko w pisuarze jest równie złe jak zużyta woda w klozecie. Chociażby coś takiego jak podniesienie płacy minimalnej do 12 zł/godz. A ile to  się napłakał, że wyższe pensje oznaczają większe bezrobocie i przenoszenie zakładów za granicę. Dokąd? Ile to czasu PO się natrudziło peby nie stworzyć ustawy. (8lat) Ile to było o przywilejach. A tu masz, dwa miesiące i ustawa jest. I nawet praktyka niemiecka pokazuje, że wszystkie te strachy to były brednie. Ciekawe tylko, czy przypadkiem Amazon, kiedy przyjdzie mu płacić 2% i więcej od ich horrendalnych obrotów nie wróci do Niemiec?
Co wcale nie znaczy, że pisuar ma gładkie kolana do pisania ustaw. Portki spuszczone i raczej wszystko wcześniej czy później ześlizgnie się po kolanach do dziury od spuszczania. Coś takiego nie mieści się w głowie aby dziennikarz podważał sens polityki państwa podając w dodatku metody jak je oszukac.
Oczywiscie metody oszustw Wesołego Jasia Fasoli można stosowac tylko w przypadku gdy państwo jest w stanie jakim je opisał słynny Wnuk naszego Noblisty..Jasio Easola dalej wie ,że droga do normalnosci ,że płaci sie podatki nie oszukując jest jeszcze w państwie Wnuka Noblisty długa i usiana wybojami z KOD.
Problemem w swiecie cywilizowanym nie jest problem jak oszukac państwo tylko czy dany podatek wprowadza politycy i czy to sie spotka z akceptacja wyborców.
W moim stanie Illinois od dawna jest podatek od sprzedarzy internetowej wewnąqtrz stanu.W tym roku poraz pierwszy rozciągnięto podatek na zakupy internetowe w innym stanie po długiej batalii sadowej gdzie sad orzekł,że stan może ściągać ten podatek.
.Wyobrażam sobie jakby wygladała jakas firma która by próbowała oszukiwać i nie sciagac tego podatku i odesłać na konto mojego stanu.
Dla Autora i czytelników podam ciekawostkę.Jesli zakupiłem jakis produkt bedac na Florydzie gdzie nie ma podatku od zakupów wtedy przy moim rozliczeniu podatkowym musze podać na jaką sume zrobiłem zakup i od tej sumy zapłacę podatek w moim stanie.Tego to już Autor nie może sobie wyobrazić aby osoba sama sie przyznała do zakupu w drugim końcu USA.Dlaczego sie przyznam z prostej przyczyny – zakup na karte kredytowa lub devbitową a w dodatku rozsądek mi nakazuje aby za $ 15 nie rezykować co może mnie spotkać.
Swoją drogą to czekam zaskarżenie ustawy od sklepów za granicą przed Trybunałem w Strasburgu. To całkowicie sprzeczne z ideą Unii o wolnym obrocie towarowym. Nigdy nie przejdzie a kary mogą być duuuuże.
Ale za PO nikt chyba nie tęskni a ich pomysły jeszcze więcej na dzieci bo 500 to mało, raczej nikogo nie rozgrzeją. Pogrzeb się zbliża.
czyli należy sie spodziewać nalotów dywanowych na firmy, szczególnie najmniejsze, czyli najsłabsze w pojedynku z fiskusem.
W końcu skądś te „pińset” trzeba zdobyć.

za pracą

Wszystko zwalalem na komunistow!. Co za “zdziwienie”?, a ten sam problem a inny system, inni ludzie u wladzy.Problem jednakze widze globalnie.Prawda jest taka ze Leppery i reszta tumanow z RP-owskiego koryta, nie rozwiaza tego problemu.Ten problem istnial i bedzie istnial. 200 lat temu, dla napedzenia wlasnej gospodarki w USA, Kanadzie, Australii i matce Angli nalezalo jechac do Afryki i tam zdybac czarnego murzyna do najemczej pracy np. na plantacjach bawelny. Dzisiaj sie swiat zmienil globalnie. “Afryka” teraz,to inne kraje swiata, ot chocby postkomunistyczne, a metody zdybania bialego murzynka tez sie zmienily. To otwarcie granicy i utrzymywaniu status quo w jego kraju urodzenia. Stopa zyciowa w krajach anglosaskich jest i bedzie wyzsza od reszty swiata, chocby z prostego rachunku, ze nie wydaja dolara na wychowanie murzynka, jego edukacje itd. Murzynek sam przyjezdza wyedukowany do najgorszej roboty. Jest mlodym silnym mezczyzna, zazwyczaj bez zony, room escape warszawa dzieci,..dokladnie tak jak to bylo 200 lat temu. rozumiem ze w kraju sytuacja raczej nie sprzyja bogaceniu sie, ale mimo wszystko sa ludzie którym sie to udaje wiec chyba az tak tragicznie nie jest. Co do kolejnej wielkiek emigracji… wszyscy psiocza na polske a nikt nie ma odwagi jej zmienic. Polska to przedewszystkim NAR%D3D jesli taka “polska” nie umie sie zmienic tylko woli uciec to jak maja nastapic zmiany ? Przykro mi ze nie wszystkim sie powodzi w ojczyznie, ale jeszze bardziej mi przykro ze nie jestesmy w stanie do wyzeczen by było lepiej. Tyle lat moglismy sie jednoczyc w obliczu potrzeb, a teraz kiedy potrzebujemy tego jeszcze raz by pchnac Polske w lepsze czasy, ludzie uciekaja przed odpowiedzialnoscia. Ok, normalnym pragnieniem jest zycie w room escape warszawa dostatku ale jesli wszyscy zkrytykuja Polske i wyjada to kto ja zmieni wg pragnien emigrantów ?… smutne jest to ze ludzie zamias wziac sie za Ojczyzne wola uciec… “Posla mnie nie chciała” – mówia ludzie Polska to kazdy z nas. Murzynem jest zazwyczaj mlody z wyzszym wyksztalceniem, ktory w 95% nigdy nie bedzie pracowal w swoim zawodzie jezeli pozostanie na stale na emigracji. Ale w tym wszystkim jest i watek pozytywny. Otoz radze nie zbywac sie pochopnie z obywatelstwa Polskiego. Polskosc pozostanie do konca dni murzynka, wiec jezeli ma zostac poza granicami kraju do wieku emerytalnego, to happy endem byl by powrot do Polski na stare lata z emeryturka odmienna niz w RP. Przez caly okres studiow pracowalem robiac wiele ambitnych projektow, za ktore placono grosze, albo do ktorych trzeba bylo doplacac traktujac je po prostu jako inwestycja w swoje wyksztalcenie, teraz…”pracuje w edynburgu, jestem asystentem menadzera w barze w 4 gwiazdkowym marriocie i moje zaangazowanie “docieniono awansem, podwyzka i darmowym  wyslaniem na roczny kurs menadzerski. Moja dziewczyna, ktora przerwala studia w Polsceo od wrzesnia idzie na studia w edynburgu dostanie od panstwa tzn. od UK 4000  rocznie tylko dlatego, ze studiowac bedzie pielgniarstwo! Dodatkowo panstwo zwalnia z nas obowiazek placenia podatku za wynajem mieszkania. Nie mieszkamy w 6-8 osob, tylko sami wynajmujemy mieszkanie, stac nas, uczciwa praca, bez drakonskich oszczednosci, za 3 lata chcemy miec dziecko i wlasne mieszkanie, tutaj jest to mozliwe. “”Szkoda tylko, ze Polscy politycy zbyt zajeci wojna na gorze i samymi soba nie dostrzegli tego, ze obywatele maja dosyc, dlaczego tylko 30 proc. uprawnionych do glosowania idzie do urn

problem

Problem, a raczej zjawisko emigracji zarobkowej Polakow rosnie. mieszkam za granica od dwoch lat i wiekszosc Polakow mieszkajacych tutaj swoje przyszle plany wiaze z Polska ..Niestety podwojne opodatkowanie powrot ten utrudnia albo wrecz uniemozliwia.Czy panstwu zalezy na tym zeby rodacy nigdy nie wrocili? “Polska nie jest jedynym krajem na swiecie gdzie trzeba placic podatki ;) I nikt sie temu nie dziwi. Ja tez jestem informatykiem z kilkudziesiecioletnim stazem pracy w Kanadzie i jako obywatel Kanady musialam placic podatki Kanadzie podczas pracy w USA. A raczej roznice podatkow pomiedzy USA i Kanada. I to pomimo ze istnieje NATFA. Jakos sie nie burzylam i nie zaklinalam ze odstapia moje obywatelswo z powodu podatkow ktore to kazdy obywatel musi placic .. Jesli pan sie tak bardzo burzy takim oczywistym faktem to trzeba wyjechac z Polski na stale i placic podatki w WB a nie pisac litanie o tym jakie to nieszczescie, ze czyms sie trzeba podzielic. Proponuje Bermudy, tam nie ma w ogole podatku od dochodow. “”A propos .. nie wiem gdzie pan studiowal ale widac cos jednak te nic nieznaczace studia daly skoro ma pan prace w Angli. Nie znam firmy ktora zatrudnia informatyka bo sam sie wszystkiego nauczyl mam to szczescie ze pracuje w Niemczech i Polska ma inny rodzaj umowy podatkowej z tym krajem.”Jestem zdania ze jezeli w Polsce mialbys mozliwosc zarobienia takich pieniedzy aby tobie starczalo na godziwe zycie i mimo to wyjechalbys tak dla kaprysu czy tez dla przygody to nie mialbym nic przeciw placeniu podatku rowniez w polsce ,tak jak w przypadku kolegi dajacego przyklad z USA iKanada.”Niestety sytuacja Polakow jest inna my wyjezdzamy ,poniewaz albo nie mamy pracy albo oferuje sie nam 700 zl.”Wiec wyjezdzamy nie z wlasnej winy,nie dla kaprysu,czy przyjemnosci wyjezdzamy aby nie umrzec z glodu,nie wpasc w alkoholizm,czy tez depresje z tego powodu ze nie mamy co do garnka wlozyc,w co sie ubrac itd.”I tutaj nalezy potepic panstwo polskie ze na biedzie ludzi zmuszonych do emigracji buduje swiatynie ,finansuje wycieczki papieza,utrzymuje tysiace ksiezy i katechetow .”Ja oddaje polski paszport latem ,bo latem dostane niemieckie bywatelstwo.Po 14 latach pobytu tutaj i widzac co sie w Polsce dzieje ,jaka ciemnota rzadzi polskim ludem jak spycha sie polski narod do sredniowiecza w mysleniu ,jak opasli ksieza wymadrzaja sie w prawie kazdym dzienniku albo programie publicystyczno-politycznym to po prostu zbiera mi sie na wymioty,zabronilem rowniez swoim dzieciom ogladac Polska TV.bo jest ona szkodliwa dla zdrowego rozwoju . Cyfre + ktora mialem juz wypowiedzialem.

wyjazdy

Z Polski wyjechałem na stale w 1990r. Pracowałem na czarno w Anglii zanim udało mi sie wyjechać zrobić Kanady. Polskiego paszportu nie zamierzam jednak nikomu oddawać ani odsyłać, bo się pan Prezydent NIE dal mi iść I NIE on decyduje CZY jestem Polakiem CZY NIE. Emigracja i rewolucja na Dwie strony medalu Tego samego. Ludzie ZAWSZE, na calym swiecie i wkazdych czasach wyjezdzali ZE swoich krajow by uciec PRZED gangsterstwem swoich elit rzadzacych. Tak bylo w czasach Cromwella gdy anglicy wyjezdzali Do ameryki. Tak bylo w czasach Rewolucji Francuskiej, Wiosny Ludów, Komunardow gdy francuzi rozjezdzali SIE PO calym Swiecie … Tak Samo bylo ja żartem w Rosji, W krajach arabskich, w Afryce Środkowej. To Jest ciagle dziesięciu Sam Mechanizm … Prosze porownac ksiazki porewolucyjne – Nedznikow, ksiazki Dickensa, Cichy Don i pewnie caly szereg innych. Polska obecnie nie nie JEST zadnym wyjatkiem – do współpracy Sie Dzieje To Jest taka Dziecięca choroba Demokracji. – Trzeba ja przeczekac “Paffeu oo SydneyNie wiem co Warta JEST Umowa podatkowa Między rządem Polskim i Angielskim ale moze sie okazać ZE Anglicy sami z Niej skwapliwie skorzystają I wtedy Bedziesz sIĘ Musiał zdeklarować CZY jestes Polakiem TYLKO wtedy gdy JEST miło CZY mOZE także wtedy gdy JEST przykro. Co zrobić Mnie do wyjechałem z Polski bo nie nie chciałem Być obywatelem Drugiej kategorii Dodaj. pamiętam dobrze JAK 25 lat Temu wracałem robić Polski z Afryki. Jechaliśmy przez Londyn , mieliśmy wizy … po odstaniu w kolejce dwoch godzin oficer emigracyjny Kazal Nam Jeszcze jakis durny wypełnić formularz (w trzech egzemplarzach) zaczym Wolno nam bylo zobaczyc zachodnia cywilizacje w międzyczasie obserwowałem bramkę na ktorej widniał Napis;.. UK Obywatele TAM STAL Pan, przyjezdni przechodzili trzymając w ręku paszport Brytyjski, PO CZYM SIĘ na lekko kłaniał i mówił “Witaj w domu, Panie”. I tak przez Dwie Godziny, nikogo nie nie zatrzymał. “Cztery dni wylądowaliśmy samolotem” LOT “w Warszawie, Wsród pasażerów bylo kilku Anglików. I Tym Razem Anglików uprzejmie obsłużono, NAS potraktowano nas własnym Kraju Jak gówno. Tak Jak To Jest niestety SIĘ przegrywa wojny … Wyjechałem … CZY zrobił bym, aby Jeszcze Raz?

dyskusja

„A o tym to mi się nie chce dyskutować, władza nie musi kierować, niech nie przeszkadza. ”
Pokazujesz tym wpisem typowy przyklad klakiera ktory niedosc ze sieje propagande to na dodatek rozgrzesza tych ktorym sie nie chce i za to ich chwali. Jakos jednak czasy sie zmieniaja. Bylejakosc wladzy byla dobra gdy Polak siedzial w swoim grajdolku i nie wiedzial ze moze byc wladza inna, lepsza ktora nie tylko ze nie bedzie przeszkadzala, ale tez bedzie starala sie pokazac swemu wyborcy ze pracuje, pracuje dla niego, a nie ze okupuje pozycje ktore nie byly dla niej przeznaczone. „Jak nie potrafisz nie pchaj sie na afisz”.Ja tam pokazuję postawę klakiera pisząc, że władza nie musi kierować, ty zaś chłopa pańszczyźnianego, co bez pokierowania bezradny. Władzy potrzebujesz, a ja nie, wolności. Dlatego ja jestem przedsiębiorcą a typy jak ty na mnie zapierdalają:)))
To charakter decyduje kim się jest.„Władza ma nie kierować, tylko nam służyć, mnie żadne kierowanie nie jest potrzebne, sam sobą pokieruję i polecam podobnie czynić innym.”
To widac nawet na tym blogu. Znaczy to ze ja, Kowalski (parker) powinienem sie rozpychac, zdeptac wszystkich wokolo bo ja Kowalski mam power a wladza jest od tego zeby mnie nie przeszkadzala w tym. Jednym slowem po trupach i do celu!! A tak juz odpowiadajac twoim jezykiem: to ilu zapierdala na ciebie?
Jeszcze nie zaczeli sypac piasku w tryby twojego byznesu? Poczekaj, moze na razie jeszcze maszynka sie kreci, ale mozesz byc pewny ze ci ktorzy mowia:
„zlazic z wozu nieroby, ja wam daje prace” sa koncem tej sielanki.
To sie nazywa nowobogackie bydlo.1. Pracownik najemny pracuje (‘zapierdala’, używając twojej terminologii) na kapitalistę, który go zatrudnia. A dlaczego kapitalista zatrudnia pracownika? Przecież nie dla tego, ze kapitalista jest z natury dobrym człowiekiem i tym samym chce dać zarobić innemu człowiekowi (tu pracownikowi najemnemu), ale dlatego, że kapitalista zarabia na tym, że kogoś (tu pracownika najemnego) zatrudni, jako iż pracownik ten wypracowuje dla kapitalisty, który go zatrudnia, tzw. wartość dodatkową czyli inaczej zysk.
2. Dzieje się tak ponieważ choć pracownik wypracowuje (przykładowo) w ciągu dnia roboczego 100 złotych nowych wartości dla kapitalisty, który go zatrudnia, to ów kapitalista płaci temu pracownikowi tylko 50 złotych za dniówkę, przez co osiąga on na tym pracowniku dzienny zysk w wysokości 50 złotych.
3. I znów, kapitalista nie dla tego wyzyskuje swego pracownika (płacąc mu za jego pracę poniżej jej wartości), że ów kapitalista jest złym człowiekiem, ale dla tego, że nie wyzyskując swych pracowników, nie miał by on zysku, a więc nie miało by sensu posiadanie przez tego kapitalistę jego przedsiębiorstwa. 4. Oczywiście, różni kapitaliści wyzyskują swoich pracowników (przynajmniej początkowo) w różnym stopniu, ale ponieważ istnieje rywalizacja pomiędzy kapitalistami odnośnie nie tylko przetrwania na rynku, gdzie z reguły podaż przekracza popyt (co wymaga obniżania cen, a wiec także i płac), ale także rywalizacja wynikająca z chęci imponowania sobie nawzajem swoim bogactwem, w tym też ostentacyjną konsumpcja luksusowych, a więc i drogich towarów, to stopa owego wyzysku (z grubsza udział kapitalisty w tym, co wypracują pracownicy zatrudnieni w jego firmie) jest mniej więcej równa, gdyż kapitaliści zostają zmuszeni przez mechanizmy rynkowe do produkowania po możliwie najniższych kosztach, a więc do płacenia możliwie najniższych płac. To, że ta rywalizacja w obniżaniu płac prowadzi do zapaści popytu, a więc do kolejnych kryzysów nadprodukcji, jest osobnym zagadnieniem, a ważne jest w tym miejscu głównie to, że te kryzysy mogą (a nawet muszą) doprowadzić kapitalizm do całkowitego załamania. Na razie temu załamaniu przeciwdziała państwo kapitalistyczne swą polityką interwencji w mechanizmy rynku, ale ta polityka ma przecież swoje granice, gdyż obecnie, aby zapobiec kolejnemu kryzysowi nadprodukcji, to sztucznie ożywia się popyt poprzez „drukowanie” tzw. pustych pieniędzy oraz przez wydatki państwowe finansowane z deficytu budżetowego, a więc prowadzące do nieuchronnego bankructwa państwa kapitalistycznego. A z drugiej strony, to bez tych „pustych;’ pieniędzy i bez zadłużania się państw kapitalistycznych, nieunikniony jest światowy kryzys gospodarczy na skalę znacznie większą niż w latach 1930tych.
5. Podobnie też kapitaliści zbyt wyzyskujący swoich pracowników ryzykują, że ich pracownicy przeniosą się do kapitalistów nieco mniej wyzyskujących (a więc nieco lepiej płacących swym pracownikom), a więc muszą oni nieco zmniejszyć swą stopę wyzysku czyli podnieść płace, a z drugiej strony lepiej płacący, a więc mniej wyzyskujący kapitaliści orientują się, ze mają oni nadmiar osób chcących u nich pracować, a więc mogą oni nieco podnieść swą stopę wyzysku czyli inaczej obniżyć płace, nie ryzykując przy tym utraty pracowników, co powoduje, że owa stopa wyzysku, a więc i płace (za tę samą pracę) wyrównują się w dłuższym czasie w skali całej gałęzi przemysłu, a nawet kraju a także i w skali globalnej, co zauważamy przecież obecnie – spadek płac realnych na tzw. Zachodzie przy pewnym wzroście płac w krajach słabiej dotąd rozwiniętych, gdzie przenosi się najpierw prostsza, a po pewnym czasie nawet torba papierowa z nadrukiem czasem całkiem złożoną produkcja z krajów o wyższych płacach.
6. Niemniej ten proces obniżania płac musi się kiedyś zakończyć, jako iż (jak to Marks zauważył już w pierwszej połowie XIX wieku np. w artykule „Praca najemna i kapitał”), przy produkcji maszyn już w pierwszej połowie XIX wieku zaczęto stosować maszyny. Oznacza to, że w przyszłości płace robocze muszą spaść do zera, jako iż nawet najwyżej wykwalifikowani, a więc najlepiej zarabiający pracownicy, zostaną zastąpieni przez maszyny (dziś już wiemy, że najprawdopodobniej będą to roboty). A będzie to mieć tragiczne wręcz skutki dla kapitału, który, jak to Marks zauważył (m. in. we wspomnianym przez mnie artykule), przestaje być kapitałem bez pracy najemnej, jako iż tylko praca najemna jest w kapitalizmie źródłem zysku. Nie jest to jednak, niestety, zbyt duża pociecha dla pracowników wyzyskiwanych dziś przez kapitał na całym świecie (a także dla coraz liczniejszych bezrobotnych), gdyż moment zastąpienia ostatniego żywego pracownika przez robota nie nadejdzie (najprawdopodobniej) szybciej niż za jakieś 100 lat, a do tego czasu, to bardziej prawdopodobny wydaje się dziś upadek kapitalizmu na skutek masowego buntu ludzi pracy (wywołanego spadającymi płacami realnymi oraz rosnącym bezrobociem), albo też kolejna wojna światowa, która najprawdopodobniej przyniesie zagładę całej naszej cywilizacji, a więc także i kapitalizmu.
Jest mi cię szkoda jak kaźdego bezradnego i czuję się w obowiązku takim jak ty pomóc dając im zatrudnienie, pożyteczniejszy jestem od ciebie.W Polsce niestety cynizm dotyczacy opinii rodakow na temat wladzy jest czyms tak absurdalnym co ludziom z innej rzeczywistosci nigdy nawet przez mysl by nie przeszlo. Przeciez w Polsce ciagla obowiazuje obiegowe twierdzenie ze „lepiej niech siedza nadal ci co juz nakradli, bo jak przyjda nowi, to beda musieli wiecej nakrasc”. I w tym stwierdzeniu nie ma wcale przesady. Nawet bym powiedzial ze poprzeczke w Polsce wladzy zawieszono tak nisko, iz jak nic nie robia, to sa wzorem cnoty. Bron Boze zeby cos robili, przeciez tylko zepsuja to co dotad dzialalo. Tymczasem okazuje sie ze nic nie robiac nic nie psuja ale tez jest tak jak by ich nie bylo. Gdy w domu nie cieknie rura to mozna powiedziec ze hydraulik jest zawodem niepotrzebnym. Niestety od czasu do czasu rura ma te wlasciwosc ze z takich czy innych powodow przecieka. Wtedy sie okazuje ze potrzebny jest hydraulik i to dobry, bo ten zly zepsuje wiecej niz wczesniej bylo zrobione. I jezeli Polacy twierdza ze gospodarka raz puszczona w ruch nie wymaga nadzoru, rzadzenia, planowani, „NIE KRADNIECIA” i na dodatek ciaglego usprawniania, to znaczy ze zachowuja sie jak by nadal zyli pod zaborami i zyczyli temu panstwu jak najgorzej. Obudzcie sie ci ktorzy tutaj chcecie dyskutowac, bo ten sen trzeba wreszcie przerwac i zaczac realnie myslec o zyciu w tym kraju z „wladza ktora nie ma rzadzic”. Wystarczy tutaj jeden przyklad ktory potrafi zagotowac w doopkach osob na swieczniku jak pieknej Haneczce zwanej bufetowa, ktora nagle sobie przypomniala ze trzeba dokonczyc obwodnice, a wczesniej myslala ze nie trzeba pracowac. A moze by tak referendum na temat troche wazniejszy jakim jest przywodztwo panstwa?
Najlepszym kawalem jest stwierdzenie: „Jak się dwadzieścia lat nie udało dobrej władzy znaleźć, znaczy takiej nie ma, co ludzie by nie wybrali jakby była?” Rece opadaja z tej bezczelnosci.

kabza

Nie wiem, czy pamiętasz ale jakieś 15-20 lat temu każdy, kto miał piłę i młotek oraz trochę miejsca w stodole brał się za produkcję europalet . Cena za nowa paletę tak poszybowała w dół, że jak drewna nie ukradł to na swoje nie wyszedł.z braku kapitału się bierze bezrobocie, a ci co sobie kabzę nabijają na krzywdzie i wyzysku, czemu nie zwiększą zatrudnienia, więcej wykorzystanych większa kabza przecież, oni wiedzą jak wykorzystywać, now how mają, na smieciowe umowy i do przodu, czemu tak nie robią?
Co mają palety do mojego pytania?Czy jednoosobowa firma mogłaby wyprodukować np. samochochody w tempie 1000 szt. na dobę ? A może byłoby to np. 10 tys.samodzielnych przedsiębiorców zrzeszonych w konsorcjum pn „Fabryka samochodów”. Na jakiej zasadzie rodzielano by stanowiska ?
Z jakiej racji jeden samodzielny przedsiebiorca musiałby wykonywać polecenia innego, równoprawnego samodzielnego przedsiębiorcy ?Postawię śmiałą tezę, pracowników wykorzystują konsumenci, czyli sami siebie wykorzystujemy. Przedsiębiorca jest tylko pośrednikiem który w tym świecie musi się odnaleźć. Pogodzić chciwość swoich klientów którzy chcą taniej i lepiej z chciwością swoich pracowników którzy chcą więcej. Musi jeszcze się oglądać na konkurencję która nie pozwala mu na zbyt duże zyski, jak z tymi paletami co opisywałeś.
A tak lawirować nie każdy potrafi, nerwy to kosztuje, można zbankrutować i majątek stracić, to dlatego nie ma tak dużo chętnych do wyzyskiwania innych, ciężki kawałek chleba to wyzyskiwanie, wielu woli dać się wyzyskiwać.
Tylko jakim prawem pretensje do wyzyskiwacza, taka jego rola społeczna.
To jakby mieć pretensje do kata, że głowy ścina.
Więcej czasu poświęcaliby na negocjacje , uzgodnienia i jeśli udałoby się dojść jakimś cudem do porozumienia na wzajemne rozliczenia niż na własciwą pracę. A że ” bez pracy nie ma kołaczy” zamiast pławienia się w zbytkach pozdychaliby z głodu.Czyli ci co są dzisiaj pracownikami najemnymi robią to z poczucia misji, żeby gospodarka nie ugrzęzła na ślepym torze?
To chyba nie ja bzdury piszę.Tak, wam się wydaje, że wystarczy więcej zapłacić, wtedy zwiększy się popyt i wszyscy będą szczęśliwi, pracownicy i kapitaliści. Tylko ż zapłacić trzeba tu i teraz, a popyt się zwiększy w przyszłości. To nikt tego nie przetrzyma i będzie jak z koniem co go chłop od jedzenia odzwyczajał, jednego dnia mu zabrakło żeby się odzwyczaił, ale zdechł.po raz kolejny udowadnia na tym blogu ze rola dziennikarza wedlug Pana jest pisanie peanow wychwalajacych wladze i system, podczas gdy rola 4 wladzy powinna byc krytyka, zwlaszcza krytyka bledow popelnianych przez te wladze. A czy ta wladza bledow nie popelnia prosze ponizej kilka przykladow.
Pendolino, obwozenie go po Polsce po to by pokazac narodowi ktory nie widzi perspektyw pod rzadami cieniasow jak bedzie „kiedys” – a pod ich rzadami w blizej nieokreslonej „dalszej” przyszlosci podrozowal Polak. Dostepnosc dobr ktore sa gwarantem reprodukcji rozszerzonej a nie zwezonej populacji takich jak cena mieszkan. Przeciez kazdy widzi ze nozyce w tej materii sie ciagle rozszerzaja, a jak przyjdzie moment ze za bodajze 2 lata polska ziemia dla cudzoziemcow bedzie w pelni dostepna, szykuje sie skyrocketing wzrost cen na rynku nieruchowmosci, zwlaszcza w rejonach gdzie dotad spekulanci jeszcze ziemia nie mieli dotad otwartej drogi. Dalej, gdzie jest program walki z ubostwem? Gdzie jest program walki z ciagle rosnaca emigracja najbardziej wartosciowego elementu mlodychwentylacja mechaniczna badanie skuteczności  kadr wchodzacycych w dorosle zycie?
Pan jako doktor ekonomii wypisuje tutaj bajeczki o tym jak to w Polsce jest coraz lepiej, podczas gdy tej opinii przecza cyfry, ktorymi Pan jako doktor ekonomii powinien podpierac swoje niestety powiem zalgane teorie.
Gdy ludzie rzucaja w dyskusji cyfry ktore zaprzeczaja Panskim pieknoslownym opowiastkom, wklada Pana glowe w piasek i milczy. To milczenie jest przynajmniej przeze mnie traktowane jako przyznawanie sie do porazki. Porazka jest obrona rzadu nieudaczniakow ktorzy jako sukces sobie przyznaja to, ze udalo im sie okupowac stolki przez okres dluzszy niz ich poprzednikom. To mi sie kojarzy z zawodnikami bioracymi udzial w maratonie, ktorzy za sukces sobie przypisuja najdluzszy czas osiagniety w biegu maratonskim.
Aby tak rzadzic nie trzeba wcale byc ani zdolnym, ani madrym. Wystarczy ze bedzie w spoleczenstwie wiecej takich jak Pan, a wtedy maja oni sukces murowany. Szkoda ze nie dysponuje Pan jakimis medalami ktorymi moglby udekorowac tych co sa tak fantastycznie doskonali w swoich rzadach. Moze gdybyscie sie zlozyli z Andrzejem52, czy z wkurzona i taki medal przyznawali im jako dowod Waszej wiernosci partyjnej, wtedy my ktorzy na gospodarke patrzymy oczyma innymi niz wasze, nie mielibysmy watpliwosci dlaczego to robicie. To jest bardzo smutne iz Polska jest i jak daleko siegnac w historii zawsze byla pelna sprzedawczykow, ktorzy za miske soczewicy byli i sa nadal w stanie kadzic kazdemu kto te miske im nadstawi.
Do tego trzeba dorosnąć, rozwój gospodarczy, wzrost, brak rąk do pracy,
wzrost ceny pracy( to te podwyżki)Nie myśl, że uważam iż jest to sprawa tak trywialna , iż kierowanie tym mozna powierzyć magistrom historii (dominujący zawód wśrod polityków na świeczniku ) lub innych ( zdaniem śp. gen. Petelickiego ) miernot niezdolnych do do zrobienia kariery gdziekolwiek indziej.
„Niewidzialna ręka rynku” może regulować pewne określone aspekty życia w stadzie ale cel, w którym ono ma podążać musi wyznaczać przywódca stada za jego aprobatą i pilnować, czy przebiega to zgodnie z planem i w razie czego podjąc stosowne dzialania korygujące.
Inaczej to będzie totalny burdel czyli „każdy ch… na swój strój”
zwiększenie wydajności dalszy wzrost gospodarczy itd. Do bogactwa trzeba się wzbogacić, to wymaga czasu. Pensje rosną jak jest wzrost, są wysokie tam gdzie PKB wysokie, nie da się ich wymusić ani zadekretować.
Samochody się robi w wielkich fabrykach, żeby były tańsze. Bo na rynku występujemy równierz w roli konsumentów dóbr i usług które produkujemy. komuniści o tym zapominają:))))
Czemu nie ma chętnych do wykorzystywania bezrobotnych odpowiedz skoro uważasz że są wykorzystywani pracownicy?
A może Ty odpowiesz na moje pytanie – gdyby wszyscy pracujący byliby przedsiębiorcami, to ile by przeciętnie wynosił ich dochód i jakie byłoby ich zróznicowanie ?

osiagnięcia

Wśród naszych osiągnięć mamy 27% Polaków zatrudnionych na umowach śmieciowych (zaszczytne 2 miejsce w UE). Czyli co czwarty Polak będzie głodny na starość. Dlaczego? By banda cwaniaczków zwanych ,,pracodawcami” mogła nabić sobie kabzę dziś. Tu dygresyjka: nasze słówko ,,praco – DAWCA” – DAWCA czyli ten co coś daje? Znaczy się dobrodziej? On nic nie DAJE, tylko ZATRUDNIA co odzwierciedla angielski zwrot ,,employer”wskazja co sie staje gdy nie ma regulacji. Poziom informowania spolecznestwa spada na psy a nawet ponizej psow. I tak jest w kazdej dziedzinie gdzie regulacji nie ma lub jest niedostateczna.
Media i dziennikarstwo nalezy scilse uregulowac. Wprowadzic licencje dla dziennikarzy. Odnawiane co rok po zdaniu egzaminow, testu psycho-metrycznego i zaplaceniu depozytu w gotowce.
Depozyt powinien wymagany aby dostac dziennikarska licencje. Np, gdyby Kasprowicz wplacil depozyt rzedu 250 000 zl, zdal test psycho i zdal egzamin kwalifikujacy na dziennikarza informatora spoleczenstwa poziom jego wpisow bylby znacznei wyzszy.
Kasprowicz by uczciwie obserwowal, analizowal i obiektywnie ocenial i proponowal rozwiazania. Zamiast serwowac nam partyja papke propagende o wielkich sukcesach cudownej transformacji i zielonej wyspie.
Licencje maja sens. Bo gdy dziennikarz nieuczciwie informuje moglby stracic depozyt i licencje.
W obecnej sytuacje media i dzeinnikarstwo nie ryzykuja niczym za swe klamstwa.
Panie Kasprowicz na wieksza skale nieodpowiedzilne media doprowadzily do wojny w Iraku, do miliona trupow, do 4 mln przesiedlonych, gigantycznych zniszczen i kosztowbtorby papierowe.
Np gdyby trasat byl wystarczajaco naiwny, po przeczytaniu Kasprowiczowych zachwytow moglby spieniezyc swoj majatek w Australii i wrocic do Polski. Po czym przekonal by sie ze zielonej wyspy nie ma ani cudownej transformacji nie bylo.
Jest natomiast bieda i dlugi i beznadzieja. Co wtedy panie Kasprowicz, gdyby trasat chwycil za siekere i probowal pana rozliczyc ? Co wtedy ??? Wiadomo, pomimo ze jest pan przeciwny pomocy rzadowej domagal by sie pan ochrony przez policje na koszt podatnika zamiast pozwolic samoregulacji przez rynek.
Inne osiągnięcie? Jesteśmy drugim najwięcej pracującym narodem na świecie. Oczywiście za nieadekwatnie mało ale to wina naszej ,,nieefektywności” Ale czy to zatrudnieni są za to odpowiedzialni? czy zatrudniający? Przypomnę, że winowajcą zapóźnienia Rzeczpospolitej szlacheckiej była dostępność taniej (czyt. NIEWOLNICZEJ) siły roboczej. Więc po co się silić na ,,innowacje” choćby w postaci minikoparki skoro dzięki elastycznemu czasowi pracy i płacy można sile roboczej płacić na tyle mało, że nie trza się szarpać na koparkę.
Tyle malkontenctwa.Odkąd to pisanie prawdy jest malkontenctwem? To przecież nie jest nasza wina, że w Polsce od roku 1990 jest z roku na rok gorzej, ze rośnie zadłużenie, bezrobocie, dług publiczny i zagraniczny, obszar biedy a nawet zwyczajnej nędzy oraz emigracja, a maleje zatrudnienie, wolumen produkcji przemysłowej, że pogarsza się jakość szkolnictwa (szczególnie wyższego), że nie ma już praktycznie ani polskiej nauki ani też polskiej myśli technicznej, że rodzi się dziś mniej Polaków niż podczas II Wojny Światowej? Zgoda, na Ukrainie, Mołdawii, w Albanii, a szczególnie np. w Bangladeszu to jest jeszcze gorzej niż w Polsce. Ale czy to znaczy, że mamy być z tego powodu szczęśliwi i chwalić obecne rządy?1. Ja też pisałem (i to nie raz i nie dwa) na tym blogu i w innych miejscach, że pracę to daje (sprzedaje) pracownik najemny, a bierze ją (kupuje) przedsiębiorca czyli kapitalista. Co prawda w teorii Marksa to pracownik sprzedaje nie tyle swoją pracę, a zdolność do niej, czyli swą siłę roboczą, ale to ma znaczenie tylko w czysto teoretycznych rozważaniach na temat teorii ekonomii, a szczególnie na temat pochodzenia oraz natury wartości..
2. Sukces Solarisa czy też Pesy jest, niestety, tylko sukcesem pozornym, jako iż to są tylko wytwórnie nadwozi, czyli najprostszej części autobusów, lokomotyw czy też pociągów oraz ich montownie. Solaris podobnie jak Pesa montują dziś całkiem nowoczesne pojazdy, ale te pojazdy są tylko dla tego nowoczesne, że posiadają one importowane (na ogół z Niemiec) silniki, przekładnie (skrzynie biegów) oraz instalację elektryczną. Nic więc dziwnego, że te firmy eksportują swe wyroby do Niemiec, gdyż to są de facto firmy niemieckie, oparte na niemieckiej technologii oraz importujące z Niemiec najważniejsze elementy  torby z nadrukiem wytwarzanych w nich pojazdów. Zgoda, dają one zatrudnienie Polakom, ale tylko dla tego, że polski robotnik jest dziś tańszy oraz wydajniejszy od niemieckiego. Niemniej przeważająca część zysków z działalności tych wraca do Niemiec, np., w postaci opłat za zakupione tamże silniki, przekładnie oraz inne ważne elementy pojazdów wytwarzanych przez Solaris, Pesę i im podobne „polskie” firmy. Tak więc te firmy są tak samo „polskie” jak np. filie Fiata, Opla czy też Volkswagena, działające na terenie RP.Zrozum, że aby zarabiać na czyjejś pracy, to trzeba mieć kapitał (stąd też KAPITALIZM). Ale że w Polsce nie ma dziś dość kapitału, to też i nie ma dość pracy. Na pocieszenie można dodać, że pracy nie ma dziś też w krajach, nienarzekających na brak kapitału, np. w Niemczech czy w USA. Po prostu kapitalizm nie może się obejść bez tzw. rezerwowej pa armii pracy, czyli inaczej bez bezrobocia… :-(
Bezrobocie nie było w kapitalizmie problemem tylko w latach 1950-1980 oraz podczas większych wojen, np. podczas II Wojny Światowej. Podczas wojny nie jest bowiem najważniejsza maksymalizacja zysku, a torby papierowemaksymalizacja produkcji (co dotąd wymagało także maksymalizacji zatrudnienia), a niskie bezrobocie na Zachodzie w latach 1950-1980 było skutkiem tego, że prosperował wówczas tzw. blok socjalistyczny (wł. radziecki), w którym z przyczyn ideologicznych nietolerowano bezrobocia. Ale że kapitalistom nie podobało się to, że na skutek niskiego bezrobocia musieli oni płacić wyższe pensje swoim pracownikom, a więc mieć niższe zyski, to zrobili oni wszystko co było w ich mocy, aby upadła gospodarka w krajach budujących socjalizm, i aby wszystko wróciło do stanu sprzed Wielkiego Kryzysu z lat 1930tych, czyli do normalnego dla kapitalizmu stanu wysokiego bezrobocia, a wiec też i niskich płac.
Oczywiście sukces Solarisa mnie raduje, podobnie jak autostrady nasze jadąc, którymi staram się nie myśleć czy podłoże zawiera właściwe kruszywo czy też jakiś ,,przedsiębiorca” w nocy je wydłubał i brak uzupełnił piaskiem…

baza

Raczej się cieszyć, jako że te proponowane amerykańskie bazy na terenie Polski tylko zmniejszą nasze bezpieczeństwo, jako że przecież z definicji będą one, wraz ze swoimi okolicami, pierwszym celem rosyjskiego kontrataku, jeśli tylko NATO zaatakuje Rosję. Pamiętajmy także, iż NATO od samego jego początku jest paktem agresywnym oraz że członkostwo w NATO wcale nie zwiększa naszego bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie – zmniejsza je, jako że zmusza ono Polskę do brania udziału w militarnych awanturach USA, co z kolei naraża Polskę i Polaków na ataki ze strony terrorystów oraz psuje nasze stosunki z Rosją i Chinami – jakże ważnymi rynkami zbytu dla polskiego przemysłu i rolnictwa. Amerykanie zakładając w Polsce bazy musieliby najpierw wysłać swoich czarnoskórych Marines na akcję specjalną powystrzelania wszystkich ONR-owców i czołowych funkcjonariuszy PiS-u. Amerykanie nie będą bronić kraju, w którym szeregowiec z US-Army nie może się pokazać na ulicy bez obawy, że zostanie wyzwany od szympansów lub pobity. Kto będzie budował bazy w kraju potencjonalnie anty rosyjskim. Zwłaszcza teraz. Baza musi być w rozsądnie bezpiecznym miejscu, aby zasoby tam zgromadzone nie były zniszczone zbyt szybko. Czy to jest zrozumiałe? Wydaje się, że nasza zwierzęca nienawiść do Rosji jest “made in USA”. Sprawa baz w Polsce nie zależy od Polaków, tylko od sytuacji politycznej i Amerykanów. Kiedy oni uznają, że Putin nie patrzy, przysuną się do Rosji i od tej strony i bazę w PL założą. Racja – nasza obecna oficjalna zwierzęca nienawiść do Rosji jest wyraźnie made in USA, a sprawa baz NATO w Polsce nie zależy od Polaków, a tylko i wyłącznie od Amerykanów, jako że Polska, będąc drugorzędnym członkiem NATO i UE jest dziś jeszcze mniej niepodległa niż w czasach, kiedy była ona członkiem numer dwa Układu Warszawskiego i RWPG. cała ta dyskusja odzwierciedla jedynie dwa różne sposoby myślenia. Umówmy się, że stała baza NATO w Polsce bardzo niewiele wniosłaby do poprawy naszego i europejskiego bezpieczeństwa ale bylaby niezaprzeczalnym sukcesem propagandowym dla politycznych elit w Polsce. Przed Warszawa pomiary wentylacji  Nato może się obronisz i ich nie wpuścimy, ale przed Kaczyńskim ? To stworzenie podstępne i chytre jak szatan. Kominem wlezie. Zobacz dziś nie ma jednego dnia spokoju. Wulgaryzują to ten jegomość robi z mojej ojczyzny t.zw. bajzel. Wstyd ? To nie u niego. Ja się wstydzę, że coś takiego urodziło się w Polsce. Mając taki temat jak można kulturalnie go opisać, kiedy prawa ręka swędzi. “bazy”, w sensie “solidne podstawy” racjonalnego myślenia o bezpieczeństwie państwa i obywateli powinny jak najszybciej zostać zbudowane w umysłach wpływowych polityków a przede wszystkim w głowach wyborców.
To najlepsza polisa na przyszłość. Żaden beton czy tony sprzętu nas nie uchronią przed własną głupotą. ZSRR zgodził się na zjednoczenie Niemiec pod warunkiem, że bazy NATO nie zostaną przesunięte na teren byłej NRD. A dziś NATO che przesunąć swoje bazy na teren Polski, a więc jeszcze bardziej na wschód. Trudno się więc dziwić Rosji, ze uznaje to za naruszenie umów zawartych przez nią z NATO.

poparcie

Ja prawdę mówiąc myślę, że poparcie dla PIS jest reakcją na naruszenie zasady równości wobec prawa w Polsce. Z jednej strony wygląda to tak, że teoretycznie niby po 89 r. przyznano Polakom więcej praw, jakościowo i ilościowo, niż prawa jakimi Polacy się cieszyli w PRL. W praktyce jednak Polacy mają poczucie, że tych praw mają mniej. Chodzi tutaj w szczególności o stosunki pracy i daleko idącą samowolę organów władzy w zetknięciu z interesami i prawami obywateli i podmiotów gospodarczych, gdzie ma się wrażenie niemal, iż wynik postępowania wyjaśniającego na drodze administracyjnej lub sądowej, bliższy jest grze w toto-lotka lub w najlepszym przypadku w trzy kubki (w dużej mierze wynika to także z niskiego poziomu lojalności korporacji prawniczych i przedstawicieli nauki prawa wobec obywateli, a dużej wobec tych którzy więcej są w stanie im zapłacić, czyli zazwyczaj zagranicznych korporacji). Polska zmierza w stronę faszyzmu. Te same schematy – te same tricki zaadaptowane
do współczesnych realiów. Żeby tego nie zauważać trzeba być albo ślepym, albo głupim
albo zwolenikiem wodza. To jest dopiero początek. Warto pamiętać, że NSDAP nie uzyskała większości parlamentarnej, ale dzięki koalicyjnym rozgrywkom dorwała się
do władzy. Proces odrywania od koryta zajął 12 lat i pochłonął kilkadziesiąt milionów istnien ludzkich.
PiS od jesieni ma większość w Sejmie i praktycznie robi co chce, bez wstydu czy skrępowania. Polscy kaczyści jak na razie nie dążą do ekspansji 1050-letniej
IV Rzeczypospolitej, ale poczekajmy jak to będzie za 10-15 lat. Berezy Kartuskiej czy Dachau nie da się uruchomić w pół roku. OK, Hitlerowi to się udało, ale czasy teraz trochę inne :-)
Dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że w Polsce wcześniej czy później poleje się krew, dojdzie do masowych aresztowań, prześladowań, być może wojny domowej,
bo trudno mi sobie wyobrazić, że armia w 100% stanie za pisowskim rządem w razie
poważnej rozpierduchy.
Posunięcia obecnego rządu, szczucie i nagonka na przeciwników politycznych,
do tego doprowadzą. Szybciej niż się polskim intelektualnym elitom to wydaje.Tak więc poparcie dla PiS widzę raczej nie w reaktywacji myśli nacjonalistycznej czy też pojawieniu się idei faszystowskiej w Polsce, lecz w reakcji na stan faktyczny, że jest jakaś zdecydowana mniejszość obywateli, którzy w powszechnym odczuciu są b. uprzywilejowani i moją nawet więcej praw niż przydaje im Konstytucja RP i jest zdecydowana większość obywateli, która cieszy się że ma w ogóle niskopłatną pracę (nierzadko w montowniach lub prostych usługach zorganizowanych przez obcy kapitał) i może dzięki temu natychmiast wykonywać polecenia, coś na kształt chłopa pańszczyźnianego, a pokój zagadek w Warszawie wieczorami oglądać przygłupie programy w TV. Tak więc raczej obecnie widzę całą rzecz w Polsce, raczej w kategoriach buntu, „ruchawki i pożogi” chłopskiej przeciwko władzy feudałów, tym razem inspirowanej przez kler w celu polepszenia swojej pozycji społecznej i materialnej.

pracować

Pracowałem kiedyś w biurze projektowym w Polsce – realia bardzo podobne do tych opisanych wyżej, żeby się wybić należało gnoić innych. Wyjechałem do Anglii, po blisko roku na zmywaku sięgnąłem wyżej, obecnie pracuję na wyżsym stanowisku niż w Polsce, w podobnym biurze projektowym, z tym, że zarabiam 5 razy więcej niż zarobił bym tam przy 10-cio krotnie mniejszym stresie i o wiele większym szacunku ze strony przełożonych a przy tym pracuję nad projektami które pojawiają się w wiadomościach i na pierwszych stronach gazet. Dziwne alternatywy praca na zmywaku w Irlandii , cały świat pracuje gdzieś ,jakoś , ludzie realizują swoje często mądre i ambitne marzenia i nie muszą znosić środowiska , które ich niszczy psychicznie , moralnie , daje jakieś namiastki czegoś czego nie ma, pewnie jest ro trudniejsze niż praca nad masą i diobolicznym erotycznym lookiem ALE WYBÓR MAMY ZAWSZE, narzekanie nic tu nie da , to co mnie zastanawia to szczurzy charakter tych relacji , piękny żle , brzydki żle , po prostu to toksyczne środowisko niszczy każdego i nie warto w nim chwili poświęcić ze swojego cennego czasu życia , taki mi narzuca się wniosek , kiedy byłam w Paryżu pracowałam opiekujac się dziećmi u Pani , która była rzecznikiem prasowym domu mody , była dla mnie bardzo miła ale ja czułam się u niej tak sobie , zaprosiła mnie raz na pokaz mody w Louvrze i byłam szczerze rozczarowana właśnie niewielką urodą modeli , byli tylko dziwaczni , pokaz przypominał bardziej cyrk niż cokolwiek innego bo odbywał się nie w pięknych salach pałacu w Louvrze a na dziedzincu kwadratowym pod namiotem, prezentowana odzież była cyrkowa a modelki brzydkie ale bardzo wysokie, ona sama miała dystans do swojego środowiska dla była bardzo miła i bardzo normalna , miała nawet lekka nadwagę i przede wszystkiem troszczyła się o rodzinę i urodziła trójkę dzieci, miałam też kolegę Rosjanina , którego żona pochodząca z Rosji była modelką a miała dziecko jeszcze jako panna z Rosji, wyjechała na sesję do Japonii i pracowała u znanych projektantów w Paryżu bez jakichś specjalnych ceregieli, była raczej nieśmiała i bardzo delikatna , miła ,miała to co się nazywa charyzmą , chyba. estem w sytuacji bardzo podobnej do twojej – z tym że ja wyjechałem jako grafik. Fakt że w PL niestety podejście jest diametralnie inne.
Ale.
Projektant/grafik to coś innego niż model. Samo to że budujesz portfolio znaczy że zyskujesz na wartości jako pracownik.
Tutaj nie mamy do czynienia z konkretnymi umiejętnościami. To że koleś jest uparty i zdrowo się poświęca – niewiele niestety znaczy, zawsze można znaleźć młodszego i ciekawiej wyglądającego.
Ludzi którzy chcą być fotomodelami jest multum. Agencje świetnie to wiedzą, katalogi twarzy mają pełne więc odpowiednio traktują “surowiec”.
Po prostu nie opłaca się inwestować w “towar” który zastępujesz błyskawicznie imprezy firmowe Warszawa .
Grafika/projektanta czy jakikolwiek zawód w którym ważne jest doświadczenie jest dużo trudniej znaleźć czy zastąpić.

Gratuluję odwagi i upartości w dążeniu do celu. Warto tylko pamiętać o tym, że ci dorbkiewicze i nowobogaccy mogą zniszczyć nie jedno życie. Na szczęście jesteśmy społeczeństwem już globalnym.

podatek

Obawiam się, że firmy takie jak Amazon zamiast ogromnymi nakładami dostosowywać logistykę do polskich klimatów pokażą polskim klientom środkowy palec. Stracą wszyscy zainteresowani, (na czele z polskim budżetem) ale nie nie o zyski w tej całej zabawie chodzi. Nie będzie tak, że każdy może sobie w internecie zamówić na co ma ochotę a poza tym będzie na kogo zwalić jakby co. Dwa grzyby w barszcz. Przecież rozwiązanie problemu jest oczywiste. Zostaną ustawowo zakazane przesyłki od Zdenka Smetany, prokuratura postawi mu zarzuty, a CBA uzna, że przesyłane mleczko Bebiko 2 to nie mleko odtłuszczone dla niemowlaków, a materiał do produkowania materiałów wybuchowych. W zeszłym tygodniu przeczytałem wypowiedź wiceministra finansów, że każda kontrola skarbowa powinna sie kończyć skutkiem finansowym, a nie tylko protokołem. Nie wszystko w pisuarze jest równie złe jak zużyta woda w klozecie. Chociażby coś takiego jak podniesienie płacy minimalnej do 12 zł/godz. A ile to  się napłakał, że wyższe pensje oznaczają większe bezrobocie i przenoszenie zakładów za granicę. Dokąd? Ile to czasu PO się natrudziło peby nie stworzyć ustawy. (8lat) Ile to było o przywilejach. A tu masz, dwa miesiące i ustawa jest. I nawet praktyka niemiecka pokazuje, że wszystkie te strachy to były brednie. Ciekawe tylko, czy przypadkiem Amazon, kiedy przyjdzie mu płacić 2% i więcej od ich horrendalnych obrotów nie wróci do Niemiec?
Co wcale nie znaczy, że pisuar ma gładkie kolana do pisania ustaw. Portki spuszczone i raczej wszystko wcześniej czy później ześlizgnie się po kolanach do dziury od spuszczania. Coś takiego nie mieści się w głowie aby dziennikarz podważał sens polityki państwa podając w dodatku metody jak je oszukac.
Oczywiscie metody oszustw Wesołego Jasia Fasoli można stosowac tylko w przypadku gdy państwo jest w stanie jakim je opisał słynny Wnuk naszego Noblisty..Jasio Easola dalej wie ,że droga do normalnosci ,że płaci sie podatki nie oszukując jest jeszcze w państwie Wnuka Noblisty długa i usiana wybojami z KOD.
Problemem w swiecie cywilizowanym nie jest problem jak oszukac państwo tylko czy dany podatek wprowadza politycy i czy to sie spotka z akceptacja wyborców.
W moim stanie Illinois od dawna jest podatek od sprzedarzy internetowej wewnąqtrz stanu.W tym roku poraz pierwszy rozciągnięto podatek na zakupy internetowe w innym stanie po długiej batalii sadowej gdzie sad orzekł,że stan może ściągać ten podatek.
.Wyobrażam sobie jakby wygladała jakas firma która by próbowała oszukiwać i nie sciagac tego podatku i odesłać na konto mojego stanu.
Dla Autora i czytelników podam ciekawostkę.Jesli zakupiłem jakis produkt bedac na Florydzie gdzie nie ma podatku od zakupów wtedy przy moim rozliczeniu podatkowym musze podać na jaką sume zrobiłem zakup i od tej sumy zapłacę podatek w moim stanie.Tego to już Autor nie może sobie wyobrazić aby osoba sama sie przyznała do zakupu w drugim końcu USA.Dlaczego sie przyznam z prostej przyczyny – zakup na karte kredytowa lub devbitową a w dodatku rozsądek mi nakazuje aby za $ 15 nie rezykować co może mnie spotkać.
Swoją drogą to czekam zaskarżenie ustawy od sklepów za granicą przed Trybunałem w Strasburgu. To całkowicie sprzeczne z ideą Unii o wolnym obrocie towarowym. Nigdy nie przejdzie a kary mogą być duuuuże.
Ale za PO nikt chyba nie tęskni a ich pomysły jeszcze więcej na dzieci bo 500 to mało, raczej nikogo nie rozgrzeją. Pogrzeb się zbliża.
czyli należy sie spodziewać nalotów dywanowych na firmy, szczególnie najmniejsze, czyli najsłabsze w pojedynku z fiskusem.
W końcu skądś te „pińset” trzeba zdobyć.

za pracą

Wszystko zwalalem na komunistow!. Co za “zdziwienie”?, a ten sam problem a inny system, inni ludzie u wladzy.Problem jednakze widze globalnie.Prawda jest taka ze Leppery i reszta tumanow z RP-owskiego koryta, nie rozwiaza tego problemu.Ten problem istnial i bedzie istnial. 200 lat temu, dla napedzenia wlasnej gospodarki w USA, Kanadzie, Australii i matce Angli nalezalo jechac do Afryki i tam zdybac czarnego murzyna do najemczej pracy np. na plantacjach bawelny. Dzisiaj sie swiat zmienil globalnie. “Afryka” teraz,to inne kraje swiata, ot chocby postkomunistyczne, a metody zdybania bialego murzynka tez sie zmienily. To otwarcie granicy i utrzymywaniu status quo w jego kraju urodzenia. Stopa zyciowa w krajach anglosaskich jest i bedzie wyzsza od reszty swiata, chocby z prostego rachunku, ze nie wydaja dolara na wychowanie murzynka, jego edukacje itd. Murzynek sam przyjezdza wyedukowany do najgorszej roboty. Jest mlodym silnym mezczyzna, zazwyczaj bez zony, room escape warszawa dzieci,..dokladnie tak jak to bylo 200 lat temu. rozumiem ze w kraju sytuacja raczej nie sprzyja bogaceniu sie, ale mimo wszystko sa ludzie którym sie to udaje wiec chyba az tak tragicznie nie jest. Co do kolejnej wielkiek emigracji… wszyscy psiocza na polske a nikt nie ma odwagi jej zmienic. Polska to przedewszystkim NAR%D3D jesli taka “polska” nie umie sie zmienic tylko woli uciec to jak maja nastapic zmiany ? Przykro mi ze nie wszystkim sie powodzi w ojczyznie, ale jeszze bardziej mi przykro ze nie jestesmy w stanie do wyzeczen by było lepiej. Tyle lat moglismy sie jednoczyc w obliczu potrzeb, a teraz kiedy potrzebujemy tego jeszcze raz by pchnac Polske w lepsze czasy, ludzie uciekaja przed odpowiedzialnoscia. Ok, normalnym pragnieniem jest zycie w room escape warszawa dostatku ale jesli wszyscy zkrytykuja Polske i wyjada to kto ja zmieni wg pragnien emigrantów ?… smutne jest to ze ludzie zamias wziac sie za Ojczyzne wola uciec… “Posla mnie nie chciała” – mówia ludzie Polska to kazdy z nas. Murzynem jest zazwyczaj mlody z wyzszym wyksztalceniem, ktory w 95% nigdy nie bedzie pracowal w swoim zawodzie jezeli pozostanie na stale na emigracji. Ale w tym wszystkim jest i watek pozytywny. Otoz radze nie zbywac sie pochopnie z obywatelstwa Polskiego. Polskosc pozostanie do konca dni murzynka, wiec jezeli ma zostac poza granicami kraju do wieku emerytalnego, to happy endem byl by powrot do Polski na stare lata z emeryturka odmienna niz w RP. Przez caly okres studiow pracowalem robiac wiele ambitnych projektow, za ktore placono grosze, albo do ktorych trzeba bylo doplacac traktujac je po prostu jako inwestycja w swoje wyksztalcenie, teraz…”pracuje w edynburgu, jestem asystentem menadzera w barze w 4 gwiazdkowym marriocie i moje zaangazowanie “docieniono awansem, podwyzka i darmowym  wyslaniem na roczny kurs menadzerski. Moja dziewczyna, ktora przerwala studia w Polsceo od wrzesnia idzie na studia w edynburgu dostanie od panstwa tzn. od UK 4000  rocznie tylko dlatego, ze studiowac bedzie pielgniarstwo! Dodatkowo panstwo zwalnia z nas obowiazek placenia podatku za wynajem mieszkania. Nie mieszkamy w 6-8 osob, tylko sami wynajmujemy mieszkanie, stac nas, uczciwa praca, bez drakonskich oszczednosci, za 3 lata chcemy miec dziecko i wlasne mieszkanie, tutaj jest to mozliwe. “”Szkoda tylko, ze Polscy politycy zbyt zajeci wojna na gorze i samymi soba nie dostrzegli tego, ze obywatele maja dosyc, dlaczego tylko 30 proc. uprawnionych do glosowania idzie do urn

problem

Problem, a raczej zjawisko emigracji zarobkowej Polakow rosnie. mieszkam za granica od dwoch lat i wiekszosc Polakow mieszkajacych tutaj swoje przyszle plany wiaze z Polska ..Niestety podwojne opodatkowanie powrot ten utrudnia albo wrecz uniemozliwia.Czy panstwu zalezy na tym zeby rodacy nigdy nie wrocili? “Polska nie jest jedynym krajem na swiecie gdzie trzeba placic podatki ;) I nikt sie temu nie dziwi. Ja tez jestem informatykiem z kilkudziesiecioletnim stazem pracy w Kanadzie i jako obywatel Kanady musialam placic podatki Kanadzie podczas pracy w USA. A raczej roznice podatkow pomiedzy USA i Kanada. I to pomimo ze istnieje NATFA. Jakos sie nie burzylam i nie zaklinalam ze odstapia moje obywatelswo z powodu podatkow ktore to kazdy obywatel musi placic .. Jesli pan sie tak bardzo burzy takim oczywistym faktem to trzeba wyjechac z Polski na stale i placic podatki w WB a nie pisac litanie o tym jakie to nieszczescie, ze czyms sie trzeba podzielic. Proponuje Bermudy, tam nie ma w ogole podatku od dochodow. “”A propos .. nie wiem gdzie pan studiowal ale widac cos jednak te nic nieznaczace studia daly skoro ma pan prace w Angli. Nie znam firmy ktora zatrudnia informatyka bo sam sie wszystkiego nauczyl mam to szczescie ze pracuje w Niemczech i Polska ma inny rodzaj umowy podatkowej z tym krajem.”Jestem zdania ze jezeli w Polsce mialbys mozliwosc zarobienia takich pieniedzy aby tobie starczalo na godziwe zycie i mimo to wyjechalbys tak dla kaprysu czy tez dla przygody to nie mialbym nic przeciw placeniu podatku rowniez w polsce ,tak jak w przypadku kolegi dajacego przyklad z USA iKanada.”Niestety sytuacja Polakow jest inna my wyjezdzamy ,poniewaz albo nie mamy pracy albo oferuje sie nam 700 zl.”Wiec wyjezdzamy nie z wlasnej winy,nie dla kaprysu,czy przyjemnosci wyjezdzamy aby nie umrzec z glodu,nie wpasc w alkoholizm,czy tez depresje z tego powodu ze nie mamy co do garnka wlozyc,w co sie ubrac itd.”I tutaj nalezy potepic panstwo polskie ze na biedzie ludzi zmuszonych do emigracji buduje swiatynie ,finansuje wycieczki papieza,utrzymuje tysiace ksiezy i katechetow .”Ja oddaje polski paszport latem ,bo latem dostane niemieckie bywatelstwo.Po 14 latach pobytu tutaj i widzac co sie w Polsce dzieje ,jaka ciemnota rzadzi polskim ludem jak spycha sie polski narod do sredniowiecza w mysleniu ,jak opasli ksieza wymadrzaja sie w prawie kazdym dzienniku albo programie publicystyczno-politycznym to po prostu zbiera mi sie na wymioty,zabronilem rowniez swoim dzieciom ogladac Polska TV.bo jest ona szkodliwa dla zdrowego rozwoju . Cyfre + ktora mialem juz wypowiedzialem.

wyjazdy

Z Polski wyjechałem na stale w 1990r. Pracowałem na czarno w Anglii zanim udało mi sie wyjechać zrobić Kanady. Polskiego paszportu nie zamierzam jednak nikomu oddawać ani odsyłać, bo się pan Prezydent NIE dal mi iść I NIE on decyduje CZY jestem Polakiem CZY NIE. Emigracja i rewolucja na Dwie strony medalu Tego samego. Ludzie ZAWSZE, na calym swiecie i wkazdych czasach wyjezdzali ZE swoich krajow by uciec PRZED gangsterstwem swoich elit rzadzacych. Tak bylo w czasach Cromwella gdy anglicy wyjezdzali Do ameryki. Tak bylo w czasach Rewolucji Francuskiej, Wiosny Ludów, Komunardow gdy francuzi rozjezdzali SIE PO calym Swiecie … Tak Samo bylo ja żartem w Rosji, W krajach arabskich, w Afryce Środkowej. To Jest ciagle dziesięciu Sam Mechanizm … Prosze porownac ksiazki porewolucyjne – Nedznikow, ksiazki Dickensa, Cichy Don i pewnie caly szereg innych. Polska obecnie nie nie JEST zadnym wyjatkiem – do współpracy Sie Dzieje To Jest taka Dziecięca choroba Demokracji. – Trzeba ja przeczekac “Paffeu oo SydneyNie wiem co Warta JEST Umowa podatkowa Między rządem Polskim i Angielskim ale moze sie okazać ZE Anglicy sami z Niej skwapliwie skorzystają I wtedy Bedziesz sIĘ Musiał zdeklarować CZY jestes Polakiem TYLKO wtedy gdy JEST miło CZY mOZE także wtedy gdy JEST przykro. Co zrobić Mnie do wyjechałem z Polski bo nie nie chciałem Być obywatelem Drugiej kategorii Dodaj. pamiętam dobrze JAK 25 lat Temu wracałem robić Polski z Afryki. Jechaliśmy przez Londyn , mieliśmy wizy … po odstaniu w kolejce dwoch godzin oficer emigracyjny Kazal Nam Jeszcze jakis durny wypełnić formularz (w trzech egzemplarzach) zaczym Wolno nam bylo zobaczyc zachodnia cywilizacje w międzyczasie obserwowałem bramkę na ktorej widniał Napis;.. UK Obywatele TAM STAL Pan, przyjezdni przechodzili trzymając w ręku paszport Brytyjski, PO CZYM SIĘ na lekko kłaniał i mówił “Witaj w domu, Panie”. I tak przez Dwie Godziny, nikogo nie nie zatrzymał. “Cztery dni wylądowaliśmy samolotem” LOT “w Warszawie, Wsród pasażerów bylo kilku Anglików. I Tym Razem Anglików uprzejmie obsłużono, NAS potraktowano nas własnym Kraju Jak gówno. Tak Jak To Jest niestety SIĘ przegrywa wojny … Wyjechałem … CZY zrobił bym, aby Jeszcze Raz?

dyskusja

„A o tym to mi się nie chce dyskutować, władza nie musi kierować, niech nie przeszkadza. ”
Pokazujesz tym wpisem typowy przyklad klakiera ktory niedosc ze sieje propagande to na dodatek rozgrzesza tych ktorym sie nie chce i za to ich chwali. Jakos jednak czasy sie zmieniaja. Bylejakosc wladzy byla dobra gdy Polak siedzial w swoim grajdolku i nie wiedzial ze moze byc wladza inna, lepsza ktora nie tylko ze nie bedzie przeszkadzala, ale tez bedzie starala sie pokazac swemu wyborcy ze pracuje, pracuje dla niego, a nie ze okupuje pozycje ktore nie byly dla niej przeznaczone. „Jak nie potrafisz nie pchaj sie na afisz”.Ja tam pokazuję postawę klakiera pisząc, że władza nie musi kierować, ty zaś chłopa pańszczyźnianego, co bez pokierowania bezradny. Władzy potrzebujesz, a ja nie, wolności. Dlatego ja jestem przedsiębiorcą a typy jak ty na mnie zapierdalają:)))
To charakter decyduje kim się jest.„Władza ma nie kierować, tylko nam służyć, mnie żadne kierowanie nie jest potrzebne, sam sobą pokieruję i polecam podobnie czynić innym.”
To widac nawet na tym blogu. Znaczy to ze ja, Kowalski (parker) powinienem sie rozpychac, zdeptac wszystkich wokolo bo ja Kowalski mam power a wladza jest od tego zeby mnie nie przeszkadzala w tym. Jednym slowem po trupach i do celu!! A tak juz odpowiadajac twoim jezykiem: to ilu zapierdala na ciebie?
Jeszcze nie zaczeli sypac piasku w tryby twojego byznesu? Poczekaj, moze na razie jeszcze maszynka sie kreci, ale mozesz byc pewny ze ci ktorzy mowia:
„zlazic z wozu nieroby, ja wam daje prace” sa koncem tej sielanki.
To sie nazywa nowobogackie bydlo.1. Pracownik najemny pracuje (‘zapierdala’, używając twojej terminologii) na kapitalistę, który go zatrudnia. A dlaczego kapitalista zatrudnia pracownika? Przecież nie dla tego, ze kapitalista jest z natury dobrym człowiekiem i tym samym chce dać zarobić innemu człowiekowi (tu pracownikowi najemnemu), ale dlatego, że kapitalista zarabia na tym, że kogoś (tu pracownika najemnego) zatrudni, jako iż pracownik ten wypracowuje dla kapitalisty, który go zatrudnia, tzw. wartość dodatkową czyli inaczej zysk.
2. Dzieje się tak ponieważ choć pracownik wypracowuje (przykładowo) w ciągu dnia roboczego 100 złotych nowych wartości dla kapitalisty, który go zatrudnia, to ów kapitalista płaci temu pracownikowi tylko 50 złotych za dniówkę, przez co osiąga on na tym pracowniku dzienny zysk w wysokości 50 złotych.
3. I znów, kapitalista nie dla tego wyzyskuje swego pracownika (płacąc mu za jego pracę poniżej jej wartości), że ów kapitalista jest złym człowiekiem, ale dla tego, że nie wyzyskując swych pracowników, nie miał by on zysku, a więc nie miało by sensu posiadanie przez tego kapitalistę jego przedsiębiorstwa. 4. Oczywiście, różni kapitaliści wyzyskują swoich pracowników (przynajmniej początkowo) w różnym stopniu, ale ponieważ istnieje rywalizacja pomiędzy kapitalistami odnośnie nie tylko przetrwania na rynku, gdzie z reguły podaż przekracza popyt (co wymaga obniżania cen, a wiec także i płac), ale także rywalizacja wynikająca z chęci imponowania sobie nawzajem swoim bogactwem, w tym też ostentacyjną konsumpcja luksusowych, a więc i drogich towarów, to stopa owego wyzysku (z grubsza udział kapitalisty w tym, co wypracują pracownicy zatrudnieni w jego firmie) jest mniej więcej równa, gdyż kapitaliści zostają zmuszeni przez mechanizmy rynkowe do produkowania po możliwie najniższych kosztach, a więc do płacenia możliwie najniższych płac. To, że ta rywalizacja w obniżaniu płac prowadzi do zapaści popytu, a więc do kolejnych kryzysów nadprodukcji, jest osobnym zagadnieniem, a ważne jest w tym miejscu głównie to, że te kryzysy mogą (a nawet muszą) doprowadzić kapitalizm do całkowitego załamania. Na razie temu załamaniu przeciwdziała państwo kapitalistyczne swą polityką interwencji w mechanizmy rynku, ale ta polityka ma przecież swoje granice, gdyż obecnie, aby zapobiec kolejnemu kryzysowi nadprodukcji, to sztucznie ożywia się popyt poprzez „drukowanie” tzw. pustych pieniędzy oraz przez wydatki państwowe finansowane z deficytu budżetowego, a więc prowadzące do nieuchronnego bankructwa państwa kapitalistycznego. A z drugiej strony, to bez tych „pustych;’ pieniędzy i bez zadłużania się państw kapitalistycznych, nieunikniony jest światowy kryzys gospodarczy na skalę znacznie większą niż w latach 1930tych.
5. Podobnie też kapitaliści zbyt wyzyskujący swoich pracowników ryzykują, że ich pracownicy przeniosą się do kapitalistów nieco mniej wyzyskujących (a więc nieco lepiej płacących swym pracownikom), a więc muszą oni nieco zmniejszyć swą stopę wyzysku czyli podnieść płace, a z drugiej strony lepiej płacący, a więc mniej wyzyskujący kapitaliści orientują się, ze mają oni nadmiar osób chcących u nich pracować, a więc mogą oni nieco podnieść swą stopę wyzysku czyli inaczej obniżyć płace, nie ryzykując przy tym utraty pracowników, co powoduje, że owa stopa wyzysku, a więc i płace (za tę samą pracę) wyrównują się w dłuższym czasie w skali całej gałęzi przemysłu, a nawet kraju a także i w skali globalnej, co zauważamy przecież obecnie – spadek płac realnych na tzw. Zachodzie przy pewnym wzroście płac w krajach słabiej dotąd rozwiniętych, gdzie przenosi się najpierw prostsza, a po pewnym czasie nawet torba papierowa z nadrukiem czasem całkiem złożoną produkcja z krajów o wyższych płacach.
6. Niemniej ten proces obniżania płac musi się kiedyś zakończyć, jako iż (jak to Marks zauważył już w pierwszej połowie XIX wieku np. w artykule „Praca najemna i kapitał”), przy produkcji maszyn już w pierwszej połowie XIX wieku zaczęto stosować maszyny. Oznacza to, że w przyszłości płace robocze muszą spaść do zera, jako iż nawet najwyżej wykwalifikowani, a więc najlepiej zarabiający pracownicy, zostaną zastąpieni przez maszyny (dziś już wiemy, że najprawdopodobniej będą to roboty). A będzie to mieć tragiczne wręcz skutki dla kapitału, który, jak to Marks zauważył (m. in. we wspomnianym przez mnie artykule), przestaje być kapitałem bez pracy najemnej, jako iż tylko praca najemna jest w kapitalizmie źródłem zysku. Nie jest to jednak, niestety, zbyt duża pociecha dla pracowników wyzyskiwanych dziś przez kapitał na całym świecie (a także dla coraz liczniejszych bezrobotnych), gdyż moment zastąpienia ostatniego żywego pracownika przez robota nie nadejdzie (najprawdopodobniej) szybciej niż za jakieś 100 lat, a do tego czasu, to bardziej prawdopodobny wydaje się dziś upadek kapitalizmu na skutek masowego buntu ludzi pracy (wywołanego spadającymi płacami realnymi oraz rosnącym bezrobociem), albo też kolejna wojna światowa, która najprawdopodobniej przyniesie zagładę całej naszej cywilizacji, a więc także i kapitalizmu.
Jest mi cię szkoda jak kaźdego bezradnego i czuję się w obowiązku takim jak ty pomóc dając im zatrudnienie, pożyteczniejszy jestem od ciebie.W Polsce niestety cynizm dotyczacy opinii rodakow na temat wladzy jest czyms tak absurdalnym co ludziom z innej rzeczywistosci nigdy nawet przez mysl by nie przeszlo. Przeciez w Polsce ciagla obowiazuje obiegowe twierdzenie ze „lepiej niech siedza nadal ci co juz nakradli, bo jak przyjda nowi, to beda musieli wiecej nakrasc”. I w tym stwierdzeniu nie ma wcale przesady. Nawet bym powiedzial ze poprzeczke w Polsce wladzy zawieszono tak nisko, iz jak nic nie robia, to sa wzorem cnoty. Bron Boze zeby cos robili, przeciez tylko zepsuja to co dotad dzialalo. Tymczasem okazuje sie ze nic nie robiac nic nie psuja ale tez jest tak jak by ich nie bylo. Gdy w domu nie cieknie rura to mozna powiedziec ze hydraulik jest zawodem niepotrzebnym. Niestety od czasu do czasu rura ma te wlasciwosc ze z takich czy innych powodow przecieka. Wtedy sie okazuje ze potrzebny jest hydraulik i to dobry, bo ten zly zepsuje wiecej niz wczesniej bylo zrobione. I jezeli Polacy twierdza ze gospodarka raz puszczona w ruch nie wymaga nadzoru, rzadzenia, planowani, „NIE KRADNIECIA” i na dodatek ciaglego usprawniania, to znaczy ze zachowuja sie jak by nadal zyli pod zaborami i zyczyli temu panstwu jak najgorzej. Obudzcie sie ci ktorzy tutaj chcecie dyskutowac, bo ten sen trzeba wreszcie przerwac i zaczac realnie myslec o zyciu w tym kraju z „wladza ktora nie ma rzadzic”. Wystarczy tutaj jeden przyklad ktory potrafi zagotowac w doopkach osob na swieczniku jak pieknej Haneczce zwanej bufetowa, ktora nagle sobie przypomniala ze trzeba dokonczyc obwodnice, a wczesniej myslala ze nie trzeba pracowac. A moze by tak referendum na temat troche wazniejszy jakim jest przywodztwo panstwa?
Najlepszym kawalem jest stwierdzenie: „Jak się dwadzieścia lat nie udało dobrej władzy znaleźć, znaczy takiej nie ma, co ludzie by nie wybrali jakby była?” Rece opadaja z tej bezczelnosci.

kabza

Nie wiem, czy pamiętasz ale jakieś 15-20 lat temu każdy, kto miał piłę i młotek oraz trochę miejsca w stodole brał się za produkcję europalet . Cena za nowa paletę tak poszybowała w dół, że jak drewna nie ukradł to na swoje nie wyszedł.z braku kapitału się bierze bezrobocie, a ci co sobie kabzę nabijają na krzywdzie i wyzysku, czemu nie zwiększą zatrudnienia, więcej wykorzystanych większa kabza przecież, oni wiedzą jak wykorzystywać, now how mają, na smieciowe umowy i do przodu, czemu tak nie robią?
Co mają palety do mojego pytania?Czy jednoosobowa firma mogłaby wyprodukować np. samochochody w tempie 1000 szt. na dobę ? A może byłoby to np. 10 tys.samodzielnych przedsiębiorców zrzeszonych w konsorcjum pn „Fabryka samochodów”. Na jakiej zasadzie rodzielano by stanowiska ?
Z jakiej racji jeden samodzielny przedsiebiorca musiałby wykonywać polecenia innego, równoprawnego samodzielnego przedsiębiorcy ?Postawię śmiałą tezę, pracowników wykorzystują konsumenci, czyli sami siebie wykorzystujemy. Przedsiębiorca jest tylko pośrednikiem który w tym świecie musi się odnaleźć. Pogodzić chciwość swoich klientów którzy chcą taniej i lepiej z chciwością swoich pracowników którzy chcą więcej. Musi jeszcze się oglądać na konkurencję która nie pozwala mu na zbyt duże zyski, jak z tymi paletami co opisywałeś.
A tak lawirować nie każdy potrafi, nerwy to kosztuje, można zbankrutować i majątek stracić, to dlatego nie ma tak dużo chętnych do wyzyskiwania innych, ciężki kawałek chleba to wyzyskiwanie, wielu woli dać się wyzyskiwać.
Tylko jakim prawem pretensje do wyzyskiwacza, taka jego rola społeczna.
To jakby mieć pretensje do kata, że głowy ścina.
Więcej czasu poświęcaliby na negocjacje , uzgodnienia i jeśli udałoby się dojść jakimś cudem do porozumienia na wzajemne rozliczenia niż na własciwą pracę. A że ” bez pracy nie ma kołaczy” zamiast pławienia się w zbytkach pozdychaliby z głodu.Czyli ci co są dzisiaj pracownikami najemnymi robią to z poczucia misji, żeby gospodarka nie ugrzęzła na ślepym torze?
To chyba nie ja bzdury piszę.Tak, wam się wydaje, że wystarczy więcej zapłacić, wtedy zwiększy się popyt i wszyscy będą szczęśliwi, pracownicy i kapitaliści. Tylko ż zapłacić trzeba tu i teraz, a popyt się zwiększy w przyszłości. To nikt tego nie przetrzyma i będzie jak z koniem co go chłop od jedzenia odzwyczajał, jednego dnia mu zabrakło żeby się odzwyczaił, ale zdechł.po raz kolejny udowadnia na tym blogu ze rola dziennikarza wedlug Pana jest pisanie peanow wychwalajacych wladze i system, podczas gdy rola 4 wladzy powinna byc krytyka, zwlaszcza krytyka bledow popelnianych przez te wladze. A czy ta wladza bledow nie popelnia prosze ponizej kilka przykladow.
Pendolino, obwozenie go po Polsce po to by pokazac narodowi ktory nie widzi perspektyw pod rzadami cieniasow jak bedzie „kiedys” – a pod ich rzadami w blizej nieokreslonej „dalszej” przyszlosci podrozowal Polak. Dostepnosc dobr ktore sa gwarantem reprodukcji rozszerzonej a nie zwezonej populacji takich jak cena mieszkan. Przeciez kazdy widzi ze nozyce w tej materii sie ciagle rozszerzaja, a jak przyjdzie moment ze za bodajze 2 lata polska ziemia dla cudzoziemcow bedzie w pelni dostepna, szykuje sie skyrocketing wzrost cen na rynku nieruchowmosci, zwlaszcza w rejonach gdzie dotad spekulanci jeszcze ziemia nie mieli dotad otwartej drogi. Dalej, gdzie jest program walki z ubostwem? Gdzie jest program walki z ciagle rosnaca emigracja najbardziej wartosciowego elementu mlodychwentylacja mechaniczna badanie skuteczności  kadr wchodzacycych w dorosle zycie?
Pan jako doktor ekonomii wypisuje tutaj bajeczki o tym jak to w Polsce jest coraz lepiej, podczas gdy tej opinii przecza cyfry, ktorymi Pan jako doktor ekonomii powinien podpierac swoje niestety powiem zalgane teorie.
Gdy ludzie rzucaja w dyskusji cyfry ktore zaprzeczaja Panskim pieknoslownym opowiastkom, wklada Pana glowe w piasek i milczy. To milczenie jest przynajmniej przeze mnie traktowane jako przyznawanie sie do porazki. Porazka jest obrona rzadu nieudaczniakow ktorzy jako sukces sobie przyznaja to, ze udalo im sie okupowac stolki przez okres dluzszy niz ich poprzednikom. To mi sie kojarzy z zawodnikami bioracymi udzial w maratonie, ktorzy za sukces sobie przypisuja najdluzszy czas osiagniety w biegu maratonskim.
Aby tak rzadzic nie trzeba wcale byc ani zdolnym, ani madrym. Wystarczy ze bedzie w spoleczenstwie wiecej takich jak Pan, a wtedy maja oni sukces murowany. Szkoda ze nie dysponuje Pan jakimis medalami ktorymi moglby udekorowac tych co sa tak fantastycznie doskonali w swoich rzadach. Moze gdybyscie sie zlozyli z Andrzejem52, czy z wkurzona i taki medal przyznawali im jako dowod Waszej wiernosci partyjnej, wtedy my ktorzy na gospodarke patrzymy oczyma innymi niz wasze, nie mielibysmy watpliwosci dlaczego to robicie. To jest bardzo smutne iz Polska jest i jak daleko siegnac w historii zawsze byla pelna sprzedawczykow, ktorzy za miske soczewicy byli i sa nadal w stanie kadzic kazdemu kto te miske im nadstawi.
Do tego trzeba dorosnąć, rozwój gospodarczy, wzrost, brak rąk do pracy,
wzrost ceny pracy( to te podwyżki)Nie myśl, że uważam iż jest to sprawa tak trywialna , iż kierowanie tym mozna powierzyć magistrom historii (dominujący zawód wśrod polityków na świeczniku ) lub innych ( zdaniem śp. gen. Petelickiego ) miernot niezdolnych do do zrobienia kariery gdziekolwiek indziej.
„Niewidzialna ręka rynku” może regulować pewne określone aspekty życia w stadzie ale cel, w którym ono ma podążać musi wyznaczać przywódca stada za jego aprobatą i pilnować, czy przebiega to zgodnie z planem i w razie czego podjąc stosowne dzialania korygujące.
Inaczej to będzie totalny burdel czyli „każdy ch… na swój strój”
zwiększenie wydajności dalszy wzrost gospodarczy itd. Do bogactwa trzeba się wzbogacić, to wymaga czasu. Pensje rosną jak jest wzrost, są wysokie tam gdzie PKB wysokie, nie da się ich wymusić ani zadekretować.
Samochody się robi w wielkich fabrykach, żeby były tańsze. Bo na rynku występujemy równierz w roli konsumentów dóbr i usług które produkujemy. komuniści o tym zapominają:))))
Czemu nie ma chętnych do wykorzystywania bezrobotnych odpowiedz skoro uważasz że są wykorzystywani pracownicy?
A może Ty odpowiesz na moje pytanie – gdyby wszyscy pracujący byliby przedsiębiorcami, to ile by przeciętnie wynosił ich dochód i jakie byłoby ich zróznicowanie ?

osiagnięcia

Wśród naszych osiągnięć mamy 27% Polaków zatrudnionych na umowach śmieciowych (zaszczytne 2 miejsce w UE). Czyli co czwarty Polak będzie głodny na starość. Dlaczego? By banda cwaniaczków zwanych ,,pracodawcami” mogła nabić sobie kabzę dziś. Tu dygresyjka: nasze słówko ,,praco – DAWCA” – DAWCA czyli ten co coś daje? Znaczy się dobrodziej? On nic nie DAJE, tylko ZATRUDNIA co odzwierciedla angielski zwrot ,,employer”wskazja co sie staje gdy nie ma regulacji. Poziom informowania spolecznestwa spada na psy a nawet ponizej psow. I tak jest w kazdej dziedzinie gdzie regulacji nie ma lub jest niedostateczna.
Media i dziennikarstwo nalezy scilse uregulowac. Wprowadzic licencje dla dziennikarzy. Odnawiane co rok po zdaniu egzaminow, testu psycho-metrycznego i zaplaceniu depozytu w gotowce.
Depozyt powinien wymagany aby dostac dziennikarska licencje. Np, gdyby Kasprowicz wplacil depozyt rzedu 250 000 zl, zdal test psycho i zdal egzamin kwalifikujacy na dziennikarza informatora spoleczenstwa poziom jego wpisow bylby znacznei wyzszy.
Kasprowicz by uczciwie obserwowal, analizowal i obiektywnie ocenial i proponowal rozwiazania. Zamiast serwowac nam partyja papke propagende o wielkich sukcesach cudownej transformacji i zielonej wyspie.
Licencje maja sens. Bo gdy dziennikarz nieuczciwie informuje moglby stracic depozyt i licencje.
W obecnej sytuacje media i dzeinnikarstwo nie ryzykuja niczym za swe klamstwa.
Panie Kasprowicz na wieksza skale nieodpowiedzilne media doprowadzily do wojny w Iraku, do miliona trupow, do 4 mln przesiedlonych, gigantycznych zniszczen i kosztowbtorby papierowe.
Np gdyby trasat byl wystarczajaco naiwny, po przeczytaniu Kasprowiczowych zachwytow moglby spieniezyc swoj majatek w Australii i wrocic do Polski. Po czym przekonal by sie ze zielonej wyspy nie ma ani cudownej transformacji nie bylo.
Jest natomiast bieda i dlugi i beznadzieja. Co wtedy panie Kasprowicz, gdyby trasat chwycil za siekere i probowal pana rozliczyc ? Co wtedy ??? Wiadomo, pomimo ze jest pan przeciwny pomocy rzadowej domagal by sie pan ochrony przez policje na koszt podatnika zamiast pozwolic samoregulacji przez rynek.
Inne osiągnięcie? Jesteśmy drugim najwięcej pracującym narodem na świecie. Oczywiście za nieadekwatnie mało ale to wina naszej ,,nieefektywności” Ale czy to zatrudnieni są za to odpowiedzialni? czy zatrudniający? Przypomnę, że winowajcą zapóźnienia Rzeczpospolitej szlacheckiej była dostępność taniej (czyt. NIEWOLNICZEJ) siły roboczej. Więc po co się silić na ,,innowacje” choćby w postaci minikoparki skoro dzięki elastycznemu czasowi pracy i płacy można sile roboczej płacić na tyle mało, że nie trza się szarpać na koparkę.
Tyle malkontenctwa.Odkąd to pisanie prawdy jest malkontenctwem? To przecież nie jest nasza wina, że w Polsce od roku 1990 jest z roku na rok gorzej, ze rośnie zadłużenie, bezrobocie, dług publiczny i zagraniczny, obszar biedy a nawet zwyczajnej nędzy oraz emigracja, a maleje zatrudnienie, wolumen produkcji przemysłowej, że pogarsza się jakość szkolnictwa (szczególnie wyższego), że nie ma już praktycznie ani polskiej nauki ani też polskiej myśli technicznej, że rodzi się dziś mniej Polaków niż podczas II Wojny Światowej? Zgoda, na Ukrainie, Mołdawii, w Albanii, a szczególnie np. w Bangladeszu to jest jeszcze gorzej niż w Polsce. Ale czy to znaczy, że mamy być z tego powodu szczęśliwi i chwalić obecne rządy?1. Ja też pisałem (i to nie raz i nie dwa) na tym blogu i w innych miejscach, że pracę to daje (sprzedaje) pracownik najemny, a bierze ją (kupuje) przedsiębiorca czyli kapitalista. Co prawda w teorii Marksa to pracownik sprzedaje nie tyle swoją pracę, a zdolność do niej, czyli swą siłę roboczą, ale to ma znaczenie tylko w czysto teoretycznych rozważaniach na temat teorii ekonomii, a szczególnie na temat pochodzenia oraz natury wartości..
2. Sukces Solarisa czy też Pesy jest, niestety, tylko sukcesem pozornym, jako iż to są tylko wytwórnie nadwozi, czyli najprostszej części autobusów, lokomotyw czy też pociągów oraz ich montownie. Solaris podobnie jak Pesa montują dziś całkiem nowoczesne pojazdy, ale te pojazdy są tylko dla tego nowoczesne, że posiadają one importowane (na ogół z Niemiec) silniki, przekładnie (skrzynie biegów) oraz instalację elektryczną. Nic więc dziwnego, że te firmy eksportują swe wyroby do Niemiec, gdyż to są de facto firmy niemieckie, oparte na niemieckiej technologii oraz importujące z Niemiec najważniejsze elementy  torby z nadrukiem wytwarzanych w nich pojazdów. Zgoda, dają one zatrudnienie Polakom, ale tylko dla tego, że polski robotnik jest dziś tańszy oraz wydajniejszy od niemieckiego. Niemniej przeważająca część zysków z działalności tych wraca do Niemiec, np., w postaci opłat za zakupione tamże silniki, przekładnie oraz inne ważne elementy pojazdów wytwarzanych przez Solaris, Pesę i im podobne „polskie” firmy. Tak więc te firmy są tak samo „polskie” jak np. filie Fiata, Opla czy też Volkswagena, działające na terenie RP.Zrozum, że aby zarabiać na czyjejś pracy, to trzeba mieć kapitał (stąd też KAPITALIZM). Ale że w Polsce nie ma dziś dość kapitału, to też i nie ma dość pracy. Na pocieszenie można dodać, że pracy nie ma dziś też w krajach, nienarzekających na brak kapitału, np. w Niemczech czy w USA. Po prostu kapitalizm nie może się obejść bez tzw. rezerwowej pa armii pracy, czyli inaczej bez bezrobocia… :-(
Bezrobocie nie było w kapitalizmie problemem tylko w latach 1950-1980 oraz podczas większych wojen, np. podczas II Wojny Światowej. Podczas wojny nie jest bowiem najważniejsza maksymalizacja zysku, a torby papierowemaksymalizacja produkcji (co dotąd wymagało także maksymalizacji zatrudnienia), a niskie bezrobocie na Zachodzie w latach 1950-1980 było skutkiem tego, że prosperował wówczas tzw. blok socjalistyczny (wł. radziecki), w którym z przyczyn ideologicznych nietolerowano bezrobocia. Ale że kapitalistom nie podobało się to, że na skutek niskiego bezrobocia musieli oni płacić wyższe pensje swoim pracownikom, a więc mieć niższe zyski, to zrobili oni wszystko co było w ich mocy, aby upadła gospodarka w krajach budujących socjalizm, i aby wszystko wróciło do stanu sprzed Wielkiego Kryzysu z lat 1930tych, czyli do normalnego dla kapitalizmu stanu wysokiego bezrobocia, a wiec też i niskich płac.
Oczywiście sukces Solarisa mnie raduje, podobnie jak autostrady nasze jadąc, którymi staram się nie myśleć czy podłoże zawiera właściwe kruszywo czy też jakiś ,,przedsiębiorca” w nocy je wydłubał i brak uzupełnił piaskiem…

baza

Raczej się cieszyć, jako że te proponowane amerykańskie bazy na terenie Polski tylko zmniejszą nasze bezpieczeństwo, jako że przecież z definicji będą one, wraz ze swoimi okolicami, pierwszym celem rosyjskiego kontrataku, jeśli tylko NATO zaatakuje Rosję. Pamiętajmy także, iż NATO od samego jego początku jest paktem agresywnym oraz że członkostwo w NATO wcale nie zwiększa naszego bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie – zmniejsza je, jako że zmusza ono Polskę do brania udziału w militarnych awanturach USA, co z kolei naraża Polskę i Polaków na ataki ze strony terrorystów oraz psuje nasze stosunki z Rosją i Chinami – jakże ważnymi rynkami zbytu dla polskiego przemysłu i rolnictwa. Amerykanie zakładając w Polsce bazy musieliby najpierw wysłać swoich czarnoskórych Marines na akcję specjalną powystrzelania wszystkich ONR-owców i czołowych funkcjonariuszy PiS-u. Amerykanie nie będą bronić kraju, w którym szeregowiec z US-Army nie może się pokazać na ulicy bez obawy, że zostanie wyzwany od szympansów lub pobity. Kto będzie budował bazy w kraju potencjonalnie anty rosyjskim. Zwłaszcza teraz. Baza musi być w rozsądnie bezpiecznym miejscu, aby zasoby tam zgromadzone nie były zniszczone zbyt szybko. Czy to jest zrozumiałe? Wydaje się, że nasza zwierzęca nienawiść do Rosji jest “made in USA”. Sprawa baz w Polsce nie zależy od Polaków, tylko od sytuacji politycznej i Amerykanów. Kiedy oni uznają, że Putin nie patrzy, przysuną się do Rosji i od tej strony i bazę w PL założą. Racja – nasza obecna oficjalna zwierzęca nienawiść do Rosji jest wyraźnie made in USA, a sprawa baz NATO w Polsce nie zależy od Polaków, a tylko i wyłącznie od Amerykanów, jako że Polska, będąc drugorzędnym członkiem NATO i UE jest dziś jeszcze mniej niepodległa niż w czasach, kiedy była ona członkiem numer dwa Układu Warszawskiego i RWPG. cała ta dyskusja odzwierciedla jedynie dwa różne sposoby myślenia. Umówmy się, że stała baza NATO w Polsce bardzo niewiele wniosłaby do poprawy naszego i europejskiego bezpieczeństwa ale bylaby niezaprzeczalnym sukcesem propagandowym dla politycznych elit w Polsce. Przed Warszawa pomiary wentylacji  Nato może się obronisz i ich nie wpuścimy, ale przed Kaczyńskim ? To stworzenie podstępne i chytre jak szatan. Kominem wlezie. Zobacz dziś nie ma jednego dnia spokoju. Wulgaryzują to ten jegomość robi z mojej ojczyzny t.zw. bajzel. Wstyd ? To nie u niego. Ja się wstydzę, że coś takiego urodziło się w Polsce. Mając taki temat jak można kulturalnie go opisać, kiedy prawa ręka swędzi. “bazy”, w sensie “solidne podstawy” racjonalnego myślenia o bezpieczeństwie państwa i obywateli powinny jak najszybciej zostać zbudowane w umysłach wpływowych polityków a przede wszystkim w głowach wyborców.
To najlepsza polisa na przyszłość. Żaden beton czy tony sprzętu nas nie uchronią przed własną głupotą. ZSRR zgodził się na zjednoczenie Niemiec pod warunkiem, że bazy NATO nie zostaną przesunięte na teren byłej NRD. A dziś NATO che przesunąć swoje bazy na teren Polski, a więc jeszcze bardziej na wschód. Trudno się więc dziwić Rosji, ze uznaje to za naruszenie umów zawartych przez nią z NATO.

poparcie

Ja prawdę mówiąc myślę, że poparcie dla PIS jest reakcją na naruszenie zasady równości wobec prawa w Polsce. Z jednej strony wygląda to tak, że teoretycznie niby po 89 r. przyznano Polakom więcej praw, jakościowo i ilościowo, niż prawa jakimi Polacy się cieszyli w PRL. W praktyce jednak Polacy mają poczucie, że tych praw mają mniej. Chodzi tutaj w szczególności o stosunki pracy i daleko idącą samowolę organów władzy w zetknięciu z interesami i prawami obywateli i podmiotów gospodarczych, gdzie ma się wrażenie niemal, iż wynik postępowania wyjaśniającego na drodze administracyjnej lub sądowej, bliższy jest grze w toto-lotka lub w najlepszym przypadku w trzy kubki (w dużej mierze wynika to także z niskiego poziomu lojalności korporacji prawniczych i przedstawicieli nauki prawa wobec obywateli, a dużej wobec tych którzy więcej są w stanie im zapłacić, czyli zazwyczaj zagranicznych korporacji). Polska zmierza w stronę faszyzmu. Te same schematy – te same tricki zaadaptowane
do współczesnych realiów. Żeby tego nie zauważać trzeba być albo ślepym, albo głupim
albo zwolenikiem wodza. To jest dopiero początek. Warto pamiętać, że NSDAP nie uzyskała większości parlamentarnej, ale dzięki koalicyjnym rozgrywkom dorwała się
do władzy. Proces odrywania od koryta zajął 12 lat i pochłonął kilkadziesiąt milionów istnien ludzkich.
PiS od jesieni ma większość w Sejmie i praktycznie robi co chce, bez wstydu czy skrępowania. Polscy kaczyści jak na razie nie dążą do ekspansji 1050-letniej
IV Rzeczypospolitej, ale poczekajmy jak to będzie za 10-15 lat. Berezy Kartuskiej czy Dachau nie da się uruchomić w pół roku. OK, Hitlerowi to się udało, ale czasy teraz trochę inne :-)
Dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że w Polsce wcześniej czy później poleje się krew, dojdzie do masowych aresztowań, prześladowań, być może wojny domowej,
bo trudno mi sobie wyobrazić, że armia w 100% stanie za pisowskim rządem w razie
poważnej rozpierduchy.
Posunięcia obecnego rządu, szczucie i nagonka na przeciwników politycznych,
do tego doprowadzą. Szybciej niż się polskim intelektualnym elitom to wydaje.Tak więc poparcie dla PiS widzę raczej nie w reaktywacji myśli nacjonalistycznej czy też pojawieniu się idei faszystowskiej w Polsce, lecz w reakcji na stan faktyczny, że jest jakaś zdecydowana mniejszość obywateli, którzy w powszechnym odczuciu są b. uprzywilejowani i moją nawet więcej praw niż przydaje im Konstytucja RP i jest zdecydowana większość obywateli, która cieszy się że ma w ogóle niskopłatną pracę (nierzadko w montowniach lub prostych usługach zorganizowanych przez obcy kapitał) i może dzięki temu natychmiast wykonywać polecenia, coś na kształt chłopa pańszczyźnianego, a pokój zagadek w Warszawie wieczorami oglądać przygłupie programy w TV. Tak więc raczej obecnie widzę całą rzecz w Polsce, raczej w kategoriach buntu, „ruchawki i pożogi” chłopskiej przeciwko władzy feudałów, tym razem inspirowanej przez kler w celu polepszenia swojej pozycji społecznej i materialnej.

pracować

Pracowałem kiedyś w biurze projektowym w Polsce – realia bardzo podobne do tych opisanych wyżej, żeby się wybić należało gnoić innych. Wyjechałem do Anglii, po blisko roku na zmywaku sięgnąłem wyżej, obecnie pracuję na wyżsym stanowisku niż w Polsce, w podobnym biurze projektowym, z tym, że zarabiam 5 razy więcej niż zarobił bym tam przy 10-cio krotnie mniejszym stresie i o wiele większym szacunku ze strony przełożonych a przy tym pracuję nad projektami które pojawiają się w wiadomościach i na pierwszych stronach gazet. Dziwne alternatywy praca na zmywaku w Irlandii , cały świat pracuje gdzieś ,jakoś , ludzie realizują swoje często mądre i ambitne marzenia i nie muszą znosić środowiska , które ich niszczy psychicznie , moralnie , daje jakieś namiastki czegoś czego nie ma, pewnie jest ro trudniejsze niż praca nad masą i diobolicznym erotycznym lookiem ALE WYBÓR MAMY ZAWSZE, narzekanie nic tu nie da , to co mnie zastanawia to szczurzy charakter tych relacji , piękny żle , brzydki żle , po prostu to toksyczne środowisko niszczy każdego i nie warto w nim chwili poświęcić ze swojego cennego czasu życia , taki mi narzuca się wniosek , kiedy byłam w Paryżu pracowałam opiekujac się dziećmi u Pani , która była rzecznikiem prasowym domu mody , była dla mnie bardzo miła ale ja czułam się u niej tak sobie , zaprosiła mnie raz na pokaz mody w Louvrze i byłam szczerze rozczarowana właśnie niewielką urodą modeli , byli tylko dziwaczni , pokaz przypominał bardziej cyrk niż cokolwiek innego bo odbywał się nie w pięknych salach pałacu w Louvrze a na dziedzincu kwadratowym pod namiotem, prezentowana odzież była cyrkowa a modelki brzydkie ale bardzo wysokie, ona sama miała dystans do swojego środowiska dla była bardzo miła i bardzo normalna , miała nawet lekka nadwagę i przede wszystkiem troszczyła się o rodzinę i urodziła trójkę dzieci, miałam też kolegę Rosjanina , którego żona pochodząca z Rosji była modelką a miała dziecko jeszcze jako panna z Rosji, wyjechała na sesję do Japonii i pracowała u znanych projektantów w Paryżu bez jakichś specjalnych ceregieli, była raczej nieśmiała i bardzo delikatna , miła ,miała to co się nazywa charyzmą , chyba. estem w sytuacji bardzo podobnej do twojej – z tym że ja wyjechałem jako grafik. Fakt że w PL niestety podejście jest diametralnie inne.
Ale.
Projektant/grafik to coś innego niż model. Samo to że budujesz portfolio znaczy że zyskujesz na wartości jako pracownik.
Tutaj nie mamy do czynienia z konkretnymi umiejętnościami. To że koleś jest uparty i zdrowo się poświęca – niewiele niestety znaczy, zawsze można znaleźć młodszego i ciekawiej wyglądającego.
Ludzi którzy chcą być fotomodelami jest multum. Agencje świetnie to wiedzą, katalogi twarzy mają pełne więc odpowiednio traktują “surowiec”.
Po prostu nie opłaca się inwestować w “towar” który zastępujesz błyskawicznie imprezy firmowe Warszawa .
Grafika/projektanta czy jakikolwiek zawód w którym ważne jest doświadczenie jest dużo trudniej znaleźć czy zastąpić.

Gratuluję odwagi i upartości w dążeniu do celu. Warto tylko pamiętać o tym, że ci dorbkiewicze i nowobogaccy mogą zniszczyć nie jedno życie. Na szczęście jesteśmy społeczeństwem już globalnym.

podatek

Obawiam się, że firmy takie jak Amazon zamiast ogromnymi nakładami dostosowywać logistykę do polskich klimatów pokażą polskim klientom środkowy palec. Stracą wszyscy zainteresowani, (na czele z polskim budżetem) ale nie nie o zyski w tej całej zabawie chodzi. Nie będzie tak, że każdy może sobie w internecie zamówić na co ma ochotę a poza tym będzie na kogo zwalić jakby co. Dwa grzyby w barszcz. Przecież rozwiązanie problemu jest oczywiste. Zostaną ustawowo zakazane przesyłki od Zdenka Smetany, prokuratura postawi mu zarzuty, a CBA uzna, że przesyłane mleczko Bebiko 2 to nie mleko odtłuszczone dla niemowlaków, a materiał do produkowania materiałów wybuchowych. W zeszłym tygodniu przeczytałem wypowiedź wiceministra finansów, że każda kontrola skarbowa powinna sie kończyć skutkiem finansowym, a nie tylko protokołem. Nie wszystko w pisuarze jest równie złe jak zużyta woda w klozecie. Chociażby coś takiego jak podniesienie płacy minimalnej do 12 zł/godz. A ile to  się napłakał, że wyższe pensje oznaczają większe bezrobocie i przenoszenie zakładów za granicę. Dokąd? Ile to czasu PO się natrudziło peby nie stworzyć ustawy. (8lat) Ile to było o przywilejach. A tu masz, dwa miesiące i ustawa jest. I nawet praktyka niemiecka pokazuje, że wszystkie te strachy to były brednie. Ciekawe tylko, czy przypadkiem Amazon, kiedy przyjdzie mu płacić 2% i więcej od ich horrendalnych obrotów nie wróci do Niemiec?
Co wcale nie znaczy, że pisuar ma gładkie kolana do pisania ustaw. Portki spuszczone i raczej wszystko wcześniej czy później ześlizgnie się po kolanach do dziury od spuszczania. Coś takiego nie mieści się w głowie aby dziennikarz podważał sens polityki państwa podając w dodatku metody jak je oszukac.
Oczywiscie metody oszustw Wesołego Jasia Fasoli można stosowac tylko w przypadku gdy państwo jest w stanie jakim je opisał słynny Wnuk naszego Noblisty..Jasio Easola dalej wie ,że droga do normalnosci ,że płaci sie podatki nie oszukując jest jeszcze w państwie Wnuka Noblisty długa i usiana wybojami z KOD.
Problemem w swiecie cywilizowanym nie jest problem jak oszukac państwo tylko czy dany podatek wprowadza politycy i czy to sie spotka z akceptacja wyborców.
W moim stanie Illinois od dawna jest podatek od sprzedarzy internetowej wewnąqtrz stanu.W tym roku poraz pierwszy rozciągnięto podatek na zakupy internetowe w innym stanie po długiej batalii sadowej gdzie sad orzekł,że stan może ściągać ten podatek.
.Wyobrażam sobie jakby wygladała jakas firma która by próbowała oszukiwać i nie sciagac tego podatku i odesłać na konto mojego stanu.
Dla Autora i czytelników podam ciekawostkę.Jesli zakupiłem jakis produkt bedac na Florydzie gdzie nie ma podatku od zakupów wtedy przy moim rozliczeniu podatkowym musze podać na jaką sume zrobiłem zakup i od tej sumy zapłacę podatek w moim stanie.Tego to już Autor nie może sobie wyobrazić aby osoba sama sie przyznała do zakupu w drugim końcu USA.Dlaczego sie przyznam z prostej przyczyny – zakup na karte kredytowa lub devbitową a w dodatku rozsądek mi nakazuje aby za $ 15 nie rezykować co może mnie spotkać.
Swoją drogą to czekam zaskarżenie ustawy od sklepów za granicą przed Trybunałem w Strasburgu. To całkowicie sprzeczne z ideą Unii o wolnym obrocie towarowym. Nigdy nie przejdzie a kary mogą być duuuuże.
Ale za PO nikt chyba nie tęskni a ich pomysły jeszcze więcej na dzieci bo 500 to mało, raczej nikogo nie rozgrzeją. Pogrzeb się zbliża.
czyli należy sie spodziewać nalotów dywanowych na firmy, szczególnie najmniejsze, czyli najsłabsze w pojedynku z fiskusem.
W końcu skądś te „pińset” trzeba zdobyć.

za pracą

Wszystko zwalalem na komunistow!. Co za “zdziwienie”?, a ten sam problem a inny system, inni ludzie u wladzy.Problem jednakze widze globalnie.Prawda jest taka ze Leppery i reszta tumanow z RP-owskiego koryta, nie rozwiaza tego problemu.Ten problem istnial i bedzie istnial. 200 lat temu, dla napedzenia wlasnej gospodarki w USA, Kanadzie, Australii i matce Angli nalezalo jechac do Afryki i tam zdybac czarnego murzyna do najemczej pracy np. na plantacjach bawelny. Dzisiaj sie swiat zmienil globalnie. “Afryka” teraz,to inne kraje swiata, ot chocby postkomunistyczne, a metody zdybania bialego murzynka tez sie zmienily. To otwarcie granicy i utrzymywaniu status quo w jego kraju urodzenia. Stopa zyciowa w krajach anglosaskich jest i bedzie wyzsza od reszty swiata, chocby z prostego rachunku, ze nie wydaja dolara na wychowanie murzynka, jego edukacje itd. Murzynek sam przyjezdza wyedukowany do najgorszej roboty. Jest mlodym silnym mezczyzna, zazwyczaj bez zony, room escape warszawa dzieci,..dokladnie tak jak to bylo 200 lat temu. rozumiem ze w kraju sytuacja raczej nie sprzyja bogaceniu sie, ale mimo wszystko sa ludzie którym sie to udaje wiec chyba az tak tragicznie nie jest. Co do kolejnej wielkiek emigracji… wszyscy psiocza na polske a nikt nie ma odwagi jej zmienic. Polska to przedewszystkim NAR%D3D jesli taka “polska” nie umie sie zmienic tylko woli uciec to jak maja nastapic zmiany ? Przykro mi ze nie wszystkim sie powodzi w ojczyznie, ale jeszze bardziej mi przykro ze nie jestesmy w stanie do wyzeczen by było lepiej. Tyle lat moglismy sie jednoczyc w obliczu potrzeb, a teraz kiedy potrzebujemy tego jeszcze raz by pchnac Polske w lepsze czasy, ludzie uciekaja przed odpowiedzialnoscia. Ok, normalnym pragnieniem jest zycie w room escape warszawa dostatku ale jesli wszyscy zkrytykuja Polske i wyjada to kto ja zmieni wg pragnien emigrantów ?… smutne jest to ze ludzie zamias wziac sie za Ojczyzne wola uciec… “Posla mnie nie chciała” – mówia ludzie Polska to kazdy z nas. Murzynem jest zazwyczaj mlody z wyzszym wyksztalceniem, ktory w 95% nigdy nie bedzie pracowal w swoim zawodzie jezeli pozostanie na stale na emigracji. Ale w tym wszystkim jest i watek pozytywny. Otoz radze nie zbywac sie pochopnie z obywatelstwa Polskiego. Polskosc pozostanie do konca dni murzynka, wiec jezeli ma zostac poza granicami kraju do wieku emerytalnego, to happy endem byl by powrot do Polski na stare lata z emeryturka odmienna niz w RP. Przez caly okres studiow pracowalem robiac wiele ambitnych projektow, za ktore placono grosze, albo do ktorych trzeba bylo doplacac traktujac je po prostu jako inwestycja w swoje wyksztalcenie, teraz…”pracuje w edynburgu, jestem asystentem menadzera w barze w 4 gwiazdkowym marriocie i moje zaangazowanie “docieniono awansem, podwyzka i darmowym  wyslaniem na roczny kurs menadzerski. Moja dziewczyna, ktora przerwala studia w Polsceo od wrzesnia idzie na studia w edynburgu dostanie od panstwa tzn. od UK 4000  rocznie tylko dlatego, ze studiowac bedzie pielgniarstwo! Dodatkowo panstwo zwalnia z nas obowiazek placenia podatku za wynajem mieszkania. Nie mieszkamy w 6-8 osob, tylko sami wynajmujemy mieszkanie, stac nas, uczciwa praca, bez drakonskich oszczednosci, za 3 lata chcemy miec dziecko i wlasne mieszkanie, tutaj jest to mozliwe. “”Szkoda tylko, ze Polscy politycy zbyt zajeci wojna na gorze i samymi soba nie dostrzegli tego, ze obywatele maja dosyc, dlaczego tylko 30 proc. uprawnionych do glosowania idzie do urn

problem

Problem, a raczej zjawisko emigracji zarobkowej Polakow rosnie. mieszkam za granica od dwoch lat i wiekszosc Polakow mieszkajacych tutaj swoje przyszle plany wiaze z Polska ..Niestety podwojne opodatkowanie powrot ten utrudnia albo wrecz uniemozliwia.Czy panstwu zalezy na tym zeby rodacy nigdy nie wrocili? “Polska nie jest jedynym krajem na swiecie gdzie trzeba placic podatki ;) I nikt sie temu nie dziwi. Ja tez jestem informatykiem z kilkudziesiecioletnim stazem pracy w Kanadzie i jako obywatel Kanady musialam placic podatki Kanadzie podczas pracy w USA. A raczej roznice podatkow pomiedzy USA i Kanada. I to pomimo ze istnieje NATFA. Jakos sie nie burzylam i nie zaklinalam ze odstapia moje obywatelswo z powodu podatkow ktore to kazdy obywatel musi placic .. Jesli pan sie tak bardzo burzy takim oczywistym faktem to trzeba wyjechac z Polski na stale i placic podatki w WB a nie pisac litanie o tym jakie to nieszczescie, ze czyms sie trzeba podzielic. Proponuje Bermudy, tam nie ma w ogole podatku od dochodow. “”A propos .. nie wiem gdzie pan studiowal ale widac cos jednak te nic nieznaczace studia daly skoro ma pan prace w Angli. Nie znam firmy ktora zatrudnia informatyka bo sam sie wszystkiego nauczyl mam to szczescie ze pracuje w Niemczech i Polska ma inny rodzaj umowy podatkowej z tym krajem.”Jestem zdania ze jezeli w Polsce mialbys mozliwosc zarobienia takich pieniedzy aby tobie starczalo na godziwe zycie i mimo to wyjechalbys tak dla kaprysu czy tez dla przygody to nie mialbym nic przeciw placeniu podatku rowniez w polsce ,tak jak w przypadku kolegi dajacego przyklad z USA iKanada.”Niestety sytuacja Polakow jest inna my wyjezdzamy ,poniewaz albo nie mamy pracy albo oferuje sie nam 700 zl.”Wiec wyjezdzamy nie z wlasnej winy,nie dla kaprysu,czy przyjemnosci wyjezdzamy aby nie umrzec z glodu,nie wpasc w alkoholizm,czy tez depresje z tego powodu ze nie mamy co do garnka wlozyc,w co sie ubrac itd.”I tutaj nalezy potepic panstwo polskie ze na biedzie ludzi zmuszonych do emigracji buduje swiatynie ,finansuje wycieczki papieza,utrzymuje tysiace ksiezy i katechetow .”Ja oddaje polski paszport latem ,bo latem dostane niemieckie bywatelstwo.Po 14 latach pobytu tutaj i widzac co sie w Polsce dzieje ,jaka ciemnota rzadzi polskim ludem jak spycha sie polski narod do sredniowiecza w mysleniu ,jak opasli ksieza wymadrzaja sie w prawie kazdym dzienniku albo programie publicystyczno-politycznym to po prostu zbiera mi sie na wymioty,zabronilem rowniez swoim dzieciom ogladac Polska TV.bo jest ona szkodliwa dla zdrowego rozwoju . Cyfre + ktora mialem juz wypowiedzialem.

wyjazdy

Z Polski wyjechałem na stale w 1990r. Pracowałem na czarno w Anglii zanim udało mi sie wyjechać zrobić Kanady. Polskiego paszportu nie zamierzam jednak nikomu oddawać ani odsyłać, bo się pan Prezydent NIE dal mi iść I NIE on decyduje CZY jestem Polakiem CZY NIE. Emigracja i rewolucja na Dwie strony medalu Tego samego. Ludzie ZAWSZE, na calym swiecie i wkazdych czasach wyjezdzali ZE swoich krajow by uciec PRZED gangsterstwem swoich elit rzadzacych. Tak bylo w czasach Cromwella gdy anglicy wyjezdzali Do ameryki. Tak bylo w czasach Rewolucji Francuskiej, Wiosny Ludów, Komunardow gdy francuzi rozjezdzali SIE PO calym Swiecie … Tak Samo bylo ja żartem w Rosji, W krajach arabskich, w Afryce Środkowej. To Jest ciagle dziesięciu Sam Mechanizm … Prosze porownac ksiazki porewolucyjne – Nedznikow, ksiazki Dickensa, Cichy Don i pewnie caly szereg innych. Polska obecnie nie nie JEST zadnym wyjatkiem – do współpracy Sie Dzieje To Jest taka Dziecięca choroba Demokracji. – Trzeba ja przeczekac “Paffeu oo SydneyNie wiem co Warta JEST Umowa podatkowa Między rządem Polskim i Angielskim ale moze sie okazać ZE Anglicy sami z Niej skwapliwie skorzystają I wtedy Bedziesz sIĘ Musiał zdeklarować CZY jestes Polakiem TYLKO wtedy gdy JEST miło CZY mOZE także wtedy gdy JEST przykro. Co zrobić Mnie do wyjechałem z Polski bo nie nie chciałem Być obywatelem Drugiej kategorii Dodaj. pamiętam dobrze JAK 25 lat Temu wracałem robić Polski z Afryki. Jechaliśmy przez Londyn , mieliśmy wizy … po odstaniu w kolejce dwoch godzin oficer emigracyjny Kazal Nam Jeszcze jakis durny wypełnić formularz (w trzech egzemplarzach) zaczym Wolno nam bylo zobaczyc zachodnia cywilizacje w międzyczasie obserwowałem bramkę na ktorej widniał Napis;.. UK Obywatele TAM STAL Pan, przyjezdni przechodzili trzymając w ręku paszport Brytyjski, PO CZYM SIĘ na lekko kłaniał i mówił “Witaj w domu, Panie”. I tak przez Dwie Godziny, nikogo nie nie zatrzymał. “Cztery dni wylądowaliśmy samolotem” LOT “w Warszawie, Wsród pasażerów bylo kilku Anglików. I Tym Razem Anglików uprzejmie obsłużono, NAS potraktowano nas własnym Kraju Jak gówno. Tak Jak To Jest niestety SIĘ przegrywa wojny … Wyjechałem … CZY zrobił bym, aby Jeszcze Raz?